Owoc niedzielnego spaceru.
Jakby ktoś chciał sok zrobić to bez czarny ma już owoce.
Pszczoły zbierają ostatni nektar.
Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
Owoc niedzielnego spaceru.
Jakby ktoś chciał sok zrobić to bez czarny ma już owoce.
Pszczoły zbierają ostatni nektar.
Dla odmiany zabawki dla małych dziewczynek
i dla małych chłopców.
Osobisty małżonek posiadał taki samolocik.
Sierpień zakończył się też smutnym wydarzeniem. Odeszła od nas, jeśli można tak powiedzieć nasza kotka. Miała 14 lat i 2 miesiące. Było nam przykro, zżyliśmy sie z futrzakiem. Zrobiło się jakoś tak pusto. Teraz nikt nie wybiega, nie czeka na nas i nie wita jak wracamy z pracy, ze szkoły, nikt nie wskakuje na kolana, nie zwija się w kłębek, nie pląta się pod nogami gdy pracujemy w ogrodzie, nie mruczy..... ech.... Pozostały tylko zdjęcia.
Moje najnowsze aniołki.
Dwa z nich znalazły nowych opiekunów.
Nie wiem dlaczego ale ostatnio miałam problemy z logowaniem się ,z umieszczaniem komentarzy i zamieszczaniem nowych postów .
Wymyśliłam sobie, że uszyję anioła z satyny . Powstał po wielu, wielu godzinach pracy (dniówka z nadgodzinami),taki mięciutki. A powstał na wzór anioła z masy solnej, którego jakiś czas temu zrobiłam.
W mediach mówią, że jest sezon ogórkowy. Wzięłam się za temat dosłownie i oto jest kamionkowy garnek pełen ogórków. Ciekawe czy wyjdą smaczne . Bo przyczyn, iż wychodzą "papcie" jest tyle ile gospodyń. Ja słyszałam o kilku:
Który z tych powodów jest prawdziwy....?????
Bukiet na konkurs florystyczny Alewe i Anne
Deszcz potrafi pozostawić piękne ale i groźne pamiątki. Widziałam co potrafi zrobić woda, która przerwie wał powodziowy. W ciągu chwili rzeka naniosła warstwę smolistego, lepkiego,plastycznego, ochydnie pachnącego mułu. Zalewa wszystko na swej drodze. Niszczy dorobek życia, niszczy podwaliny egzystencji. Zalewa dokumenty, maszyny.
Teraz wiem jak czują się powodzianie.
.
Woda niesie zniszczenie ale i piękno.
Zakwitła maciejka....
Podjęłam wiele prób aby uwiecznić ją na zdjęciu. W końcu się udało! Sieję ja co roku. Zastanawiam się, dlaczego? Nie jest wyjątkowo dekoracyjna lecz pięknie pachnie wieczorem i bardzo wczesnym rankiem. Może dlatego, że siała ją moja babcia. Lubiła wieczorem stawać w otwartym oknie, słuchać ciszy i napawać się aromatem maciejki, która rosła pod oknami.
A tu to co wyszło z pod moich palców: wykonana z masy solnej ozdoba do zawieszenia. Lalkę w spodniach wymyśliła moja córka i taką dla niej ją zrobiłam.