Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
niedziela, 20 listopada 2016
czy warto robić coś co 1 raz w roku na kilka minut będzie potrzebne ?
wydaje mi się, że tak...
Z uszyciem nosiłam się od dawna, ale dopiero gdy przy układaniu w półce odkryłam cienkie, lniane płótno i stałam się posiadaczką bawełnianej koronki w gwiazdki uznałam, że nadszedł ten właściwy czas.
Co to jest? W pierwszej kieszonce (niebieski kartonik) będą opłatki, a w drugiej sianko. Teraz już wiadomo, że będzie to leżało na wigilijnym stole. Jedno etui dostała siostra i bardzo jej się spodobało. Myślałam, że trzeba będzie krochmalić ale ponieważ szyłam z 2x złożonego lnu i tył i kieszonkę, więc po wyprasowaniu okazało się to zbędne. Len kroiłam wyciągając nitkę wątku dzięki temu jest idealnie równo. Z efektu jestem zadowolona.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
ozdoby,
prezent,
szycie,
świąteczne klimaty,
wdzianko na opłatek
niedziela, 13 listopada 2016
i znowu sięgam po xxxx
hafcik gotowy, choć kolory nie są zgodne z schematem
Miałam cieniowaną fioletową mulinę i nią zastąpiłam 7 odcieni fioletu, które miały być na lawendzie. Co prawda cieniowana nić zawierała żółte fragmenty i je musiałam wycinać- trzeba było dać sobie radę. Myślałam, że ramka-serce będzie najprostszym elementem, o jak się pomyliłam !!!! Ile razy prułam to przestałam liczyć. Zaczęłam w niedzielę, a skończyłam w piątek.
A tu przykład jak ciężkie jest kocie życie.... / tu ziewamy.../
Miałam cieniowaną fioletową mulinę i nią zastąpiłam 7 odcieni fioletu, które miały być na lawendzie. Co prawda cieniowana nić zawierała żółte fragmenty i je musiałam wycinać- trzeba było dać sobie radę. Myślałam, że ramka-serce będzie najprostszym elementem, o jak się pomyliłam !!!! Ile razy prułam to przestałam liczyć. Zaczęłam w niedzielę, a skończyłam w piątek.
A tu przykład jak ciężkie jest kocie życie.... / tu ziewamy.../
czwartek, 3 listopada 2016
przerabianie...
z zasłony, z dużego obrusa z przeceny..
z 2 par spodni...
co je krasnale zwęziły
powstały 3 obrusy i dwa bieżniki na podszewkach
Powód banalny, dotychczas używane obrusy wykazały oznaki, hmm zużycia.
z 2 par spodni...
co je krasnale zwęziły
powstały 3 obrusy i dwa bieżniki na podszewkach
Powód banalny, dotychczas używane obrusy wykazały oznaki, hmm zużycia.
niedziela, 30 października 2016
dostałam w prezencie....
obrazek krzyżykami haftowany z pomysłem aby go wszyć na poszewkę
ramka to zielony sztruks z....
żakietu. Postanowiłam wykorzystać fakt, że guziki i dziurki już są i nie wyważać otwartych drzwi.
Okazało się, że autorka haftu zmarła tydzień po tym jak uszyłam jaśka........smutno....
ramka to zielony sztruks z....
żakietu. Postanowiłam wykorzystać fakt, że guziki i dziurki już są i nie wyważać otwartych drzwi.
Okazało się, że autorka haftu zmarła tydzień po tym jak uszyłam jaśka........smutno....
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
poszewka,
prezent,
recykling,
szycie
niedziela, 23 października 2016
haft wstążeczkowy
czyli 1 raz coś nowego, bo i 1 raz haft wstążeczkowy, 1 raz haft krzyżykowy nićmi metalizowanymi i raz to wszystko na lnie
z tych irysów jestem zadowolona, len przyszyłam na maszynie do zielnego brystolu, a całość przykleiłam do różowej bazy
a to była pierwsza próba, zamieszczam tylko dla archiwizacji
Nadal twierdzę, że kartki to nie moja bajka.
*****************
Jakiś czas temu znikła mi lista blogów obserwowanych i nie było to moje celowe działanie. Bloger coś robił?
z tych irysów jestem zadowolona, len przyszyłam na maszynie do zielnego brystolu, a całość przykleiłam do różowej bazy
a to była pierwsza próba, zamieszczam tylko dla archiwizacji
Nadal twierdzę, że kartki to nie moja bajka.
*****************
Jakiś czas temu znikła mi lista blogów obserwowanych i nie było to moje celowe działanie. Bloger coś robił?
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft wstążeczkowy,
kartki,
papier,
prezent
piątek, 14 października 2016
frywolika - gwiazdki
tak sobie kombinuję, ta z lewej ma na ostatnim rzędzie łuki na zmianę wewnętrzne i zewnętrzne - nie jestem do tego pomysłu przekonana.....
chyba jej nie powtórzę...
niedziela, 2 października 2016
pakowania ciąg dalszy...
jako, że ostatnie dni to same rodzinne uroczystości to pakuję, pakuję prezenty
Tu 2 warstwy koronki: jedna kremowa, a druga błękitna.
Tu klasyka: papier i wstążki
wtorek, 27 września 2016
prezent ślubny spakowany
Serweta, trdycyjnie wpakowana w antyramę. Jako, że czeka ją droga daleka postanowiłam zachować karton, w którym antyramę nabyłam. Kokarda składa się z wysuszonych lisków z kaczanów kukurydzy. Tło to zielony brystol.
A tak wygląda solo. Mam nadzieję, że młodym się spodoba.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
ozdoby,
prezent,
serwetka frywolitkowa
sobota, 17 września 2016
znalezisko
czasami fajnie odkryć coś co zostało zadołowane...
ta chwila zaskoczenia - co to jest ???
aaa, wiem, miały być obrączki na świece, a wyszły.... ubranka na podgrzewacze, każde trochę inne...
wtorek, 6 września 2016
kto by pomyślał, że powstanie ...
drugi śliniaczek w xxxxx
Otóż dostałam wiadomość od koleżanki z byłej pracy, iż została szczęśliwą babcią, a jej małżonek tylko mężem babci. Nabyłam ostatni w sklepie śliniak z różowymi lamówkami i wzięłam się za wyszywanie. jednak miś ma pomyłkę w liczeniu o 1 x. Doszłam do wniosku, że pruć nie będę, a przykrycie pomarańczowego krzyżyka białym to chyba byłoby gorsze rozwiązanie. Literka "l" przez przypadek wyskoczyła z rzędu, ale mnie się podoba. Z tego co wiem to młodej mamie też.
Otóż dostałam wiadomość od koleżanki z byłej pracy, iż została szczęśliwą babcią, a jej małżonek tylko mężem babci. Nabyłam ostatni w sklepie śliniak z różowymi lamówkami i wzięłam się za wyszywanie. jednak miś ma pomyłkę w liczeniu o 1 x. Doszłam do wniosku, że pruć nie będę, a przykrycie pomarańczowego krzyżyka białym to chyba byłoby gorsze rozwiązanie. Literka "l" przez przypadek wyskoczyła z rzędu, ale mnie się podoba. Z tego co wiem to młodej mamie też.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
dla maleństwa,
haft krzyżykowy,
prezent
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
skończyłam serwetkę frywolitkową !
średnica 38 cm, nić Ada 5, chyba ładniej by wyglądała zrobioną 10-tką
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
nigdy nie mów nigdy czyli śliniak dla...
Haneczki
Krzyżyki to nie moja bajka i wydawało mi się, że nie będzie to moja działalność.
Jednak kiedy miesiąc temu, z małym okładem moja rodzina powiększyła się, to nie mogłam sobie odmówić dziergnięcia takiego drobiazgu. Choć jak pierwszy raz zobaczyłam w sklepie ten śliniak w w wersji surowej, to w pierwszym momencie pomyślałam kto miał tak genialny pomysł i dół śliniaka obarczył sztywną kieszonką? Dopiero po chwili dotarło do mnie, iż jest to kanwa.
Starałam się aby krzyżyki kłaść w jednym kierunku i udało się. Jestem zadowolona z efektu.
Krzyżyki to nie moja bajka i wydawało mi się, że nie będzie to moja działalność.
Jednak kiedy miesiąc temu, z małym okładem moja rodzina powiększyła się, to nie mogłam sobie odmówić dziergnięcia takiego drobiazgu. Choć jak pierwszy raz zobaczyłam w sklepie ten śliniak w w wersji surowej, to w pierwszym momencie pomyślałam kto miał tak genialny pomysł i dół śliniaka obarczył sztywną kieszonką? Dopiero po chwili dotarło do mnie, iż jest to kanwa.
Starałam się aby krzyżyki kłaść w jednym kierunku i udało się. Jestem zadowolona z efektu.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
dla maleństwa,
haft krzyżykowy,
prezent
środa, 27 lipca 2016
pętelkowiec dla niemowlaka
pierwszy raz przeze mnie poczyniony, jedna strona
druga tak się prezentuje, w środku jest szeleszcząca folia
ślady wymiętolenia to efekt działalności działu kontroli jakości w osobie małżonka i córki
zabawka została przez dział zaakceptowana
mam nadzieję, że też tak zostanie przyjęta przez użytkowniczkę
druga tak się prezentuje, w środku jest szeleszcząca folia
ślady wymiętolenia to efekt działalności działu kontroli jakości w osobie małżonka i córki
zabawka została przez dział zaakceptowana
mam nadzieję, że też tak zostanie przyjęta przez użytkowniczkę
Etykiety:
coś z niczego,
prezent,
przytulanka,
recykling,
szycie
wtorek, 19 lipca 2016
środa, 13 lipca 2016
serwetka frywolitkowa rząd 4
to coś u góry nad serwetką to wraps ale nie odważyłam się go zrobić, tzn zrobiłam na próbę ale....
W zamian za to zrobiłam kółeczko, a nad nim łuczek.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 1 lipca 2016
nowa serweta frywolitkowa rząd 3
wielkość ok 22,5 cm tam gdzie szerzej
supła się przyjemnie
miałam wątpliwości czy te łuki w powietrzu składające się z kółek będą trzymały kształt ale TAK !
trzymają się rewelacyjnie !
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
wtorek, 21 czerwca 2016
serweta rząd 2
rząd 2
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 17 czerwca 2016
nowa frywolitkowa serweta rząd 1
ZMOBILIZOWAŁAM się !
bo?
za mąż wychodzi kuzynka...
nici: ADA 5
wielkość: ok 12 cm
schemat: Barbara Słodka
otrzymany dzięki życzliwości: Kazi- jeszcze raz dziękuję !!!
supłanie: z nosem w schemacie, a i tak 1 prucie było
niedziela, 29 maja 2016
krzywulca powstania historia prosta czyli...
recyklingu spódnicy ciąg dalszy
Była sobie spódnica, która jakiś czas temu stała się jaśkową powłoczką. Jednak nie w całości, coś jeszcze zostało, mianowicie kawałek lewego boku z przodu i z tyłu, a w środku był zamek błyskawiczny, a do tego zaś sporo podszewki. Zamek był sprawny i szkoda go było wywalić do śmieci. Zszyłam więc trzy boki, a że spódnica była z klinów to prostokąt w efekcie nie wyszedł. Ale kto powiedział, że kosmetyczka musi mieć kształty regularne. Górna krawędź kosmetyczki to właśnie zamek, a to coś czarnego z lewej to oryginalnie była zawieszka do powieszenia kiecki na wieszaku. Teraz pomaga przy zamykaniu i otwieraniu. Efekt, parę drobiazgów nie belonta się po wnętrzu torebki.
************
Co do remontu kuchni to zasadniczo się skończył. Wnioski- farba strukturalna faktycznie kryje nierówności ścian. No i nie przewidziałam,że zmiana koloru ścian spowoduje, że dotychczasowe zasłony nie koniecznie będą pasować i wypadałoby je zmienić.
wtorek, 10 maja 2016
remont
Słów kilka.
Miało być tylko malowanie ścian i sufitu w kuchni, ale....
- może dołożymy gniazdka, bo w kuchni zawsze ich mało
- może zrobimy dodatkowe oświetlenie, które było kiedyś w planach
- może zmienimy układ mebli
- może wstawimy w końcu drzwi ( ostatnie, które nie zostały zmienione)
- może......
i tak kolejne pomysły, kolejne zmiany, kolejne problemy, które trzeba rozwiązać....
i odkrycia, że ściany nie mają pionu (bo to, że są krzywe było oczywiste), że podłoga nie jest pozioma, że ściana z jednej strony jest o kilka cm niższa niż z drugiego końca....
walczymy......
PS
Nie pojawiają się moje komentarze w waszych blogach. Gdy jestem zalogowana i wchodzę na dowolny blog to w komentarzu jestem jako " Konto Google", a nie " KonKata" i mój komentarz się nie ujawnia.
Miało być tylko malowanie ścian i sufitu w kuchni, ale....
- może dołożymy gniazdka, bo w kuchni zawsze ich mało
- może zrobimy dodatkowe oświetlenie, które było kiedyś w planach
- może zmienimy układ mebli
- może wstawimy w końcu drzwi ( ostatnie, które nie zostały zmienione)
- może......
i tak kolejne pomysły, kolejne zmiany, kolejne problemy, które trzeba rozwiązać....
i odkrycia, że ściany nie mają pionu (bo to, że są krzywe było oczywiste), że podłoga nie jest pozioma, że ściana z jednej strony jest o kilka cm niższa niż z drugiego końca....
walczymy......
PS
Nie pojawiają się moje komentarze w waszych blogach. Gdy jestem zalogowana i wchodzę na dowolny blog to w komentarzu jestem jako " Konto Google", a nie " KonKata" i mój komentarz się nie ujawnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























