środa, 1 marca 2017

nic wielkiego..


bo to kolekcja poszewek na jaśki. Wrednie szyły się te fioletowe, maszyna nie chciała ciągnąć tkaniny. Ale udało się.

5 komentarzy:

  1. Wowwww ! Same śliczności ! Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Sliczne poszeweczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Poszewki zawsze są potrzebne. Planuję poszyć na emeryturze.

    OdpowiedzUsuń