Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe dzwonki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe dzwonki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

zaległa kartka od Janeczki i świąteczne ściereczki


mam zaległości z przegraniem zdjęć z aparatu na komputer
Haftowane xxx zajączki przyszyłam do kawałków lnu. Przypomniało mi się, że kiedyś nabyłam wrzosowe płócienko w kropeczki i tak powstały świąteczne ściereczki coś a'la tilda.


Trzy z nich będą na prezenty. Odkopałam lniany bieżnik, który wykonałam jeszcze w podstawówce w ramach prac ręcznych. Ma jedną wadę: wredny len do prasowania.

 Jeszcze raz też dziękuję Janeczce za piękną kartkę. Jesteś wyjątkowa. Dziękuję , że pamiętasz !!!

wtorek, 9 grudnia 2014

dzyń, dzyń...


w stosunku do poprzedniego wprowadziłam drobne zmiany
Z resztek satynowych wstążek wyszła zawieszka. Niestety pastelowa zieleń to były dosłownie trzy kawałeczki . Zastanawiam się czy na środku kokardki nie wkleić atłasowej róży?

Dziękuję za komplementy dla świątecznej podusi. Ma już nową małą właścicielkę. Była sobie prezentem 06.XII.2014

piątek, 28 listopada 2014

miał być frywolitkowy dzwonek, a....

ślubny stwierdził, że to bardziej mu na choinkę wygląda
No i kto ma rację?
Znalazłam na forum Maranciaków schemat na dzwonek i stwierdziłam, że muuuszę go zrobić. Nie powiem zmieniłam go ( łączniki na dole, więcej słupków na łuczkach, o dwa kółeczka na brzegu więcej, inne zwieńczenie, no i pikotki zamiast kwiatka na dole) Od strony roboczej to trochę zmierźle mi się robiło, choć pewnie zrobię jeszcze raz. Tak na przekór.
Dziękuję ,że zaglądacie do mnie i dzielicie się opiniami.

Nie ma jak kocie życie, spanie w ciepełku....

czwartek, 20 listopada 2014

powód powstania frywolitkowego dzwonka


Nie ma powodu, powstał przez....przypadek. Otóż zaczęłam robić gwiazdkę, tyle, że nie wyszło mi , bo w momencie zamykania pierwszego rzędu okazało się ,że zamiast formy płaskiej jest, hmm czapeczkowa. Co zrobić, spłaszczać na siłę? Uznałam, że to bez sensu. I wtedy przypomniało mi się, że rok temu Renulek zamieściła schemat frywolnego dzwonka. Poszłam pooglądać co i jak. Doszłam do wniosku, że ten mój początek z grubsza przypomina oryginał. Kolejne pytanie brzmiało: brnąć dalej w pomyłkę czy nie. Uznałam, iż zaryzykuję. Wprowadziłam zmiany wedle swego uznania i jestem zadowolona z mojego pierwszego frywolitkowego dzwoneczka. Chyba będzie kolejny! Spodobał mi się. Znalazłam sposób na ładne 2 łuczki obok siebie. Łączę je na nitce od igły.

Muszę też podziękować Janeczce za przepiękną kartkę i mądre życzenia. Baaardzo Ci dziękuję !