Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pakowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pakowanie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 września 2018
pakowanie
prezentu na "50" dla faceta
szary papier i trytytki czyli plastikowe paski, które same się blokują
w małym pudełeczku jest multitull, czyli coś co co każdemu facetowi w kieszeni się przyda
kartka z serwetki na papierze koloru pistacjowego
Etykiety:
kartki,
pakowanie,
papier,
prezent,
prezent dla faceta
czwartek, 19 października 2017
jak zapakowałam frywolitkę
Musiałam zapakować jedną gwiazdkę. Przypomniało mi się o szyfonie, który był kokardą w bukiecie kwiatów ( wyprany i wyprasowany). Udało mi się prostokąt złożyć w całkiem zgrabny pakiecik. Wyszło chyba nieźle.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
gwiazdka frywolitkowa,
pakowanie,
prezent
środa, 18 stycznia 2017
pakowanie prezentu
zrobiłam pudełko z kartonu, środek ozdobiony obrazkiem, a sopelki zapakowanie w białą bibułkę
z zewnątrz może mało świątecznie....
Jestem dumna z tego, że wszystko ładnie się zeszło co do mm
z zewnątrz może mało świątecznie....
Jestem dumna z tego, że wszystko ładnie się zeszło co do mm
niedziela, 2 października 2016
pakowania ciąg dalszy...
jako, że ostatnie dni to same rodzinne uroczystości to pakuję, pakuję prezenty
Tu 2 warstwy koronki: jedna kremowa, a druga błękitna.
Tu klasyka: papier i wstążki
niedziela, 28 lutego 2016
miałam wielki problem jak je spakować, wersji było kilka, ostatecznie stanęło na kartonie, zielonej bibułce, celofanie, rafi i kukurydzy...
musi wystarczyć...
Ale, ale plany planami,a życie życiem.
Przytrafił mi się wypadek narciarski. Szybki młodzian wyhamował na mnie. Efekt : rozcięta noga, potłuczone kolano i bark i łokieć. Życie uratował mi kask, bo fruwająca narta trafiła mnie w głowę na tyle solidnie, że miałam tylko mdłości. Ale jest i plus- był ratownik GOPR, który udzielił mi pomocy (wiem komu 1% podatku dam), a badanie tomografem miałam po zaledwie 2 godzinach czekania.
Jednak zmartwienia w oczach bliskich nie chciałabym już widzieć.
Pozostaje mi apelować to tej małej grupy, która w kaskach nie jeździ- kupcie bo warto !!!
musi wystarczyć...
Ale, ale plany planami,a życie życiem.
Przytrafił mi się wypadek narciarski. Szybki młodzian wyhamował na mnie. Efekt : rozcięta noga, potłuczone kolano i bark i łokieć. Życie uratował mi kask, bo fruwająca narta trafiła mnie w głowę na tyle solidnie, że miałam tylko mdłości. Ale jest i plus- był ratownik GOPR, który udzielił mi pomocy (wiem komu 1% podatku dam), a badanie tomografem miałam po zaledwie 2 godzinach czekania.
Jednak zmartwienia w oczach bliskich nie chciałabym już widzieć.
Pozostaje mi apelować to tej małej grupy, która w kaskach nie jeździ- kupcie bo warto !!!
sobota, 20 lutego 2016
środa, 7 października 2015
pakowanie flaszki dla faceta
w tym przypadku butelka miała przekrój trójkątny
krawatka pod kolor papieru
Pomysł nie jest mój. Tutaj link.
niedziela, 22 lutego 2015
z cyklu : " jak zapakować prezent " ?
... recyklingowo
- torba z nadrukiem, którego nie chcemy
- papierowa tapeta - lewa strona
- orchidea to część reklamowego katalogu- świetny papier i zdjęcie
- brązowy sznurek- wiązał metkę do spodni
- piaskowa koperta
Wszystko dostało drugie życie, druga strona torby to druga połowa orchidei, a zamiast bawełnianego sznurka, sznurek jutowy. Wszystko w podobnej tonacji kolorystycznej i jedyne w swoim rodzaju. Do osób pracujących z papierem mi daleko, ale zrobiłam z tego co miałam i jak umiałam.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
pakowanie,
papier,
prezent
wtorek, 11 listopada 2014
jak zapakować prezent ślubny- moja odpowiedź
Na wstępie pragnę podziękować za głosy oddane pod poprzednim wpisem!!! Bardzo Wam dziękuję !
Ostatecznie moja wersja to:
- antyrama szklana 70x100
- zielony brystol
- celofan z metra
- karton z opakowania antyramy- ze względu na transport- ślub jest zamiejscowy
- rafia zielona i.....
- słoma kukurydziana- po raz pierwszy zastosowałam, myślę, że ciekawie wygląda
Całość swoje waży. W pakowaniu pomagał osobisty małżonek i córa za co im dziękuję.
Ostatecznie moja wersja to:
- antyrama szklana 70x100
- zielony brystol
- celofan z metra
- karton z opakowania antyramy- ze względu na transport- ślub jest zamiejscowy
- rafia zielona i.....
- słoma kukurydziana- po raz pierwszy zastosowałam, myślę, że ciekawie wygląda
Całość swoje waży. W pakowaniu pomagał osobisty małżonek i córa za co im dziękuję.
Etykiety:
frywolitka,
ozdoby,
pakowanie,
prezent,
recykling,
serwetka frywolitkowa
czwartek, 17 lipca 2014
pakowanie na szybko
Sobotnie popołudnie i trzeba na szybko spakować czekoladę dla kobiety. Sięgam więc do przydasiów.
Jest akuratny papier we wrzosowe okręgi, wrzosowe, papierowe kwiaty, samoprzylepny dżet i już.
Była też do spakowania lniana koszula dla młodego faceta. Papier, coś pośredniego między bibułką, a szarym papierem, sznurek i pasek materiału. Obdarowany nie bawił się w rozwiązywanie wiązania, po prostu rozerwał całość.
Może nieco podobne i mało fachowe ale ...
Jest akuratny papier we wrzosowe okręgi, wrzosowe, papierowe kwiaty, samoprzylepny dżet i już.
Była też do spakowania lniana koszula dla młodego faceta. Papier, coś pośredniego między bibułką, a szarym papierem, sznurek i pasek materiału. Obdarowany nie bawił się w rozwiązywanie wiązania, po prostu rozerwał całość.
Może nieco podobne i mało fachowe ale ...
sobota, 5 lipca 2014
no i utonęłam w serwetkach... oraz jak zapakować serwetkę, w której się utonęło
może nie całkiem utonęłam, tylko zaczynam brodzić w temacie serwetkowym.
Robione wg. tego samego schematu co poprzednia, tylko jedna luźniej, druga ściślej i dlatego wyszła różnica w wielkości.
Ta po prawej ma błąd w 4 rzędzie od końca, ale doszłam do tego robiąc ostatni rządek, a że czasu na prucie już nie było to tak musiało zostać. Ale gdzieś wyczytałam, że idealne dzieła tworzy tylko Bóg, to ja sobie mogę pozwolić na pomyłkę. Chyba bardziej podoba mi się mniejsza.
A tak zostały spakowane: szary papier i koronka, rogi wystają dla zaostrzenia apetytu.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
pakowanie,
prezent,
serwetka szydełkowa,
szydełkiem
Subskrybuj:
Posty (Atom)












.


