haftu xxxx
ramka to była spódnica, która miała taki fason udziwniony, że nie było chętnej do chodzenia w niej, bo kto chce wyglądać grubiej niż faktycznie się jest?
Środek to kremowa kanwa. Tył jednej poszewki składa się z 11 żółtych kawałków. Na tył drugiej już nie starczyło. Jest z białego lnu.
Chyba znalazłam przyczynę braku weny. Wygląda na to, że wynika to z chorości fizycznej organizmu. Cóż mogę rzec- wymagajcie od lekarzy wszystkich badań podstawowych jakie się należą.
Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 kwietnia 2018
poszewki bazy do..
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
poszewka,
prezent,
recykling,
szycie
wtorek, 20 marca 2018
gotowa poszewka
będzie prezentem dla wiekowej cioci, mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu, bo to całkowita niespodzianka
Mam teraz zagwozdkę, czy obszycie haftu tkaniną w róże było dobrym posunięciem....
Skończyłam ją kilka tygodni temu ale jakoś nie opublikowałam.
Mam teraz zagwozdkę, czy obszycie haftu tkaniną w róże było dobrym posunięciem....
Skończyłam ją kilka tygodni temu ale jakoś nie opublikowałam.
poniedziałek, 5 marca 2018
zmobilizowałam się...
w końcu do dziergnięcia serwetki do koszyczka
W założeniu mają być dwie i być gotowe przed świętami ale.... okazuje się, że prawy nadgarstek nie chce współpracować, bo po prostu boli. Powstaje więc serwetka powoli, zdecydowanie wolniej niż bym chciała.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
ozdoby,
prezent,
serwetka szydełkowa,
szydełkiem,
świąteczne klimaty
niedziela, 7 stycznia 2018
można się uzależnić...
od xxx....
Zaczęłam w listopadzie zeszłego roku. Tu jest stan na początek grudnia. Nie miałam kolorów /numerów/ zgodnych ze schematem więc poradziłam sobie takim przelicznikiem : kawałek nici na taśmie klejącej, oznaczenie ze schematu i moje wybory. Kartka okazała się bardzo pomocna, bo inaczej pogubiła bym się całkowicie.
Ma być prezentem dla 80 letniej krewnej. Mam nadzieję ,że się jej spodoba.
sobota, 9 grudnia 2017
piątek, 27 października 2017
gwiazdki o 5 ramionach w tym ryba piła
tak sobie nazwałam gwiazdkę, która jest w środku. Wydaje mi się, że to pierwsza i ostatnia w takim wyglądzie. No i każda inna choć podobne
wtorek, 10 października 2017
to ile było frywolitek
w misce z poprzedniego wpisu?
Najbliżej była Dana gdyż było ich 29. Między innymi takie. Każda jest nieco inna.
Różnice są w detalach. I pewnie dlatego nie mam swojej faworytki w temacie "Która najładniejsza ?"
Najbliżej była Dana gdyż było ich 29. Między innymi takie. Każda jest nieco inna.
Różnice są w detalach. I pewnie dlatego nie mam swojej faworytki w temacie "Która najładniejsza ?"
Etykiety:
frywolitka,
gwiazdka frywolitkowa,
ozdoby,
świąteczne klimaty
niedziela, 7 maja 2017
świecznik z niczego....
powstał błyskawicznie, bez namysłu, z resztek, bo:
- podstawa , to kiedyś baza stroiku na Boże Narodzenie
- kokarda i włosie, to kiedyś ozdobne pakowanie pudełeczka kremu
- jajeczka to pozostałość z zeszłorocznych kompozycji wielkanocnych
- no, świeca jest nowa
Tak to jest jak się zasila "przydasie". Czasami faktycznie się przydają.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
wielkanocne ozdoby
czwartek, 12 stycznia 2017
świąteczne zaległości i podziekowania
zrobiona w ramach eksperymentu: piórka luzem (zalegały w przydasiach). gwiazdki przyklejone magikiem
Dziękuję za wszystkie głosy co do mojego dylematu z poprzedniego wpisu. Ostatecznie wyprułam czarne nici z kwiatu, a zostawiłam w listkach. Teraz mam kolejny dylemat:
- wszyć w poszewkę na jasiek
- wszyć w podkładkę pod talerz (skłaniam się do tej)
Karteczka od Janeczki znalazła honorowe miejsce na kuchennym narożniku, gdzie powstała świąteczna, kartkowa dekoracja. Janeczko - dziękuję Ci za piękną kartkę !
Etykiety:
bombka,
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
recykling
niedziela, 8 stycznia 2017
mam dylemat " pruć...
czy nie pruć"
chodzi mi o obramowanie- kreski robione czarną nitką, bo nie jestem do nich przekonana
opcje mam trzy:
- zlikwidować czarne kreski
- zostawić je tylko na listkach
- olać i robić na kolejnych kwiatach
Proszę o opinię!!!
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
lawenda,
ozdoby
piątek, 16 grudnia 2016
biel i złoto
był obrusik w złote gwiazdki ale nie żył tak zbyt długo, został pocięty razem z atłasem na sopelki i na dwie bombki. Tu link z opisem szycia sopli.
Początkowo obszywałam sople w środku ale później wpadłam na pomysł aby brzegi opalić i stopić tkaniny. Wypełniłam : wkładkami do biustonoszy (nie są mi potrzebne), pianką którą się zabezpiecza w transporcie delikatne rzeczy.
Jeden sopel jest czerwony w ramach przymiarek, a razem tak wyglądają. Są mniejsze i większe.
U Danutki zgłaszam je, jest biel i odrobina złota, a igiełki, hmmm no w gwiazdkach są...
Czy spełniam wszystkie kryteria? Nie wiem jak wstawić banerek
Początkowo obszywałam sople w środku ale później wpadłam na pomysł aby brzegi opalić i stopić tkaniny. Wypełniłam : wkładkami do biustonoszy (nie są mi potrzebne), pianką którą się zabezpiecza w transporcie delikatne rzeczy.
Jeden sopel jest czerwony w ramach przymiarek, a razem tak wyglądają. Są mniejsze i większe.
U Danutki zgłaszam je, jest biel i odrobina złota, a igiełki, hmmm no w gwiazdkach są...
Czy spełniam wszystkie kryteria? Nie wiem jak wstawić banerek
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
świąteczne klimaty,
zawieszka
piątek, 2 grudnia 2016
frywolitkowa niemoc
dlaczego?
NIE WIEM!
Jedna gwiazdka wg Renulka. Słownie jedna!
Zmieniłam co nieco: dodałam słupki nad kółeczkami w 1 rzędzie i połączyłam kółeczka na płatkach w trzecim rzędzie.
NIE WIEM!
Jedna gwiazdka wg Renulka. Słownie jedna!
Zmieniłam co nieco: dodałam słupki nad kółeczkami w 1 rzędzie i połączyłam kółeczka na płatkach w trzecim rzędzie.
czwartek, 24 listopada 2016
zrobiłam sobie...
świecznik na podgrzewacze z bawełnianej koronki. Siostra mówi aby przewiązać go czerwoną koronką aby nadać bardziej świąteczny klimat. Zostawić tak czy przewiązać wstążką? Oto jest pytanie !
Etykiety:
coś z niczego,
ozdoby,
prezent,
szycie,
świąteczne klimaty
niedziela, 20 listopada 2016
czy warto robić coś co 1 raz w roku na kilka minut będzie potrzebne ?
wydaje mi się, że tak...
Z uszyciem nosiłam się od dawna, ale dopiero gdy przy układaniu w półce odkryłam cienkie, lniane płótno i stałam się posiadaczką bawełnianej koronki w gwiazdki uznałam, że nadszedł ten właściwy czas.
Co to jest? W pierwszej kieszonce (niebieski kartonik) będą opłatki, a w drugiej sianko. Teraz już wiadomo, że będzie to leżało na wigilijnym stole. Jedno etui dostała siostra i bardzo jej się spodobało. Myślałam, że trzeba będzie krochmalić ale ponieważ szyłam z 2x złożonego lnu i tył i kieszonkę, więc po wyprasowaniu okazało się to zbędne. Len kroiłam wyciągając nitkę wątku dzięki temu jest idealnie równo. Z efektu jestem zadowolona.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
ozdoby,
prezent,
szycie,
świąteczne klimaty,
wdzianko na opłatek
niedziela, 13 listopada 2016
i znowu sięgam po xxxx
hafcik gotowy, choć kolory nie są zgodne z schematem
Miałam cieniowaną fioletową mulinę i nią zastąpiłam 7 odcieni fioletu, które miały być na lawendzie. Co prawda cieniowana nić zawierała żółte fragmenty i je musiałam wycinać- trzeba było dać sobie radę. Myślałam, że ramka-serce będzie najprostszym elementem, o jak się pomyliłam !!!! Ile razy prułam to przestałam liczyć. Zaczęłam w niedzielę, a skończyłam w piątek.
A tu przykład jak ciężkie jest kocie życie.... / tu ziewamy.../
Miałam cieniowaną fioletową mulinę i nią zastąpiłam 7 odcieni fioletu, które miały być na lawendzie. Co prawda cieniowana nić zawierała żółte fragmenty i je musiałam wycinać- trzeba było dać sobie radę. Myślałam, że ramka-serce będzie najprostszym elementem, o jak się pomyliłam !!!! Ile razy prułam to przestałam liczyć. Zaczęłam w niedzielę, a skończyłam w piątek.
A tu przykład jak ciężkie jest kocie życie.... / tu ziewamy.../
piątek, 14 października 2016
frywolika - gwiazdki
tak sobie kombinuję, ta z lewej ma na ostatnim rzędzie łuki na zmianę wewnętrzne i zewnętrzne - nie jestem do tego pomysłu przekonana.....
chyba jej nie powtórzę...
wtorek, 27 września 2016
prezent ślubny spakowany
Serweta, trdycyjnie wpakowana w antyramę. Jako, że czeka ją droga daleka postanowiłam zachować karton, w którym antyramę nabyłam. Kokarda składa się z wysuszonych lisków z kaczanów kukurydzy. Tło to zielony brystol.
A tak wygląda solo. Mam nadzieję, że młodym się spodoba.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
ozdoby,
prezent,
serwetka frywolitkowa
sobota, 17 września 2016
znalezisko
czasami fajnie odkryć coś co zostało zadołowane...
ta chwila zaskoczenia - co to jest ???
aaa, wiem, miały być obrączki na świece, a wyszły.... ubranka na podgrzewacze, każde trochę inne...
niedziela, 3 stycznia 2016
środa, 16 grudnia 2015
12 wersji prostej frywolitki
każda inna i żadnej nie mam....
Pytałam ślubnego, która wersja mu się bardziej podoba, czy z puchatymi brzegami czy nie. Stwierdził, że ta druga.
U góry jest ta gwiazdka, na którą tak ostatnio psioczyłam, po usztywnianiu. Starałam się ukryć to co mi się nie bardzo widziało. Nie powiem, jest trochę lepiej. Choć nadal jej nie lubię ale o ironio spodobała się pewnej osobie (plastyczce), która stwierdziła, że ma duże walory plastyczne. Cokolwiek to ma oznaczać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























