z recyklingu, bo kiedyś tkanina była letnią sukienką
Wyszły dwie identyczne torby. Z kiecki został tylko karczek. Falbany stały się uchwytami.
Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 września 2018
czwartek, 10 maja 2018
fartuchy trzy
czyli z serii : likwidujemy zapasy tkanin z szuflad. Z tych kropek zostały dwa małe ścinki. Dwa zewnętrzne dostała chrzestna, a środkowy czeka na właścicielkę.
Uszytki z zeszłego roku jeszcze.
środa, 4 kwietnia 2018
poszewki bazy do..
haftu xxxx
ramka to była spódnica, która miała taki fason udziwniony, że nie było chętnej do chodzenia w niej, bo kto chce wyglądać grubiej niż faktycznie się jest?
Środek to kremowa kanwa. Tył jednej poszewki składa się z 11 żółtych kawałków. Na tył drugiej już nie starczyło. Jest z białego lnu.
Chyba znalazłam przyczynę braku weny. Wygląda na to, że wynika to z chorości fizycznej organizmu. Cóż mogę rzec- wymagajcie od lekarzy wszystkich badań podstawowych jakie się należą.
ramka to była spódnica, która miała taki fason udziwniony, że nie było chętnej do chodzenia w niej, bo kto chce wyglądać grubiej niż faktycznie się jest?
Środek to kremowa kanwa. Tył jednej poszewki składa się z 11 żółtych kawałków. Na tył drugiej już nie starczyło. Jest z białego lnu.
Chyba znalazłam przyczynę braku weny. Wygląda na to, że wynika to z chorości fizycznej organizmu. Cóż mogę rzec- wymagajcie od lekarzy wszystkich badań podstawowych jakie się należą.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
poszewka,
prezent,
recykling,
szycie
poniedziałek, 12 marca 2018
jak zrobić sobie jaśki
- wyjąć z szafy wsypowe andrychowskie - z metra - stare zapasy
- uszyć wsypy: 40 na 40 cm
- rozpruć dużą poduszkę i delikatnie przełożyć pierze- z tej co już nie jest w użytkowaniu
- zeszpilkować otwór, a następnie zszyć
- wyjąć odkurzacz i posprzątać resztę pierza
I tym sposobem mam nowe jaśki z pierza, no prawie.
Żółta serwetka z poprzedniego wpisu skończona, zaczęta druga....
- uszyć wsypy: 40 na 40 cm
- rozpruć dużą poduszkę i delikatnie przełożyć pierze- z tej co już nie jest w użytkowaniu
- zeszpilkować otwór, a następnie zszyć
- wyjąć odkurzacz i posprzątać resztę pierza
I tym sposobem mam nowe jaśki z pierza, no prawie.
Żółta serwetka z poprzedniego wpisu skończona, zaczęta druga....
poniedziałek, 4 września 2017
coś z niczego
butelka wina była zapakowana w lniany woreczek
obcięłam jego dół gdzie było logo zostawiając kreski tworzące zawijaska, zeszyłam dno i od razu nabrał nowego wyrazu
pewnie się przyda..... kiedyś....
czyli z "przydasi" powstał kolejny "przydaś"
sobota, 12 sierpnia 2017
lniana ścierka z haftem
wpadłam na pomysł ,że zrobię haft krzyżykowy na grubym lnie bez odrysowywania wzoru, liczyłam tylko x. Nie był to dobry pomysł, bo nie jestem w tej materii sprawna. Z grubsza może być. Nie jest idealnie równo. Wzór pierwotnie na wielkanocną kartkę był przewidziany.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
klimaty lata,
prezent,
szycie
piątek, 30 czerwca 2017
jak zapakować chleb
oj dawno mnie tu nie było, oj dawno.....
Miałam problem do rozwiązania. Otóż upiekłam chleb na zakwasie, który miałam ofiarować komuś z rodziny. Zastanawiałam się jak go zapakować. Pierwszym pomysłem było zawinięcie go w lnianą ścierkę, ale po chwili przypomniało mi się, że moja babcia przechowywała chleb w białym, lnianym worku. Postanowiłam ozdobić worek haftem margerytkowym. Wzór pochodzi z książki Pani Turskiej. Worek zszyłam ściegiem francuskim, ale dla pewności przed przeszyciem drugi raz obrzuciłam brzeg zygzakiem, bo len to jednak len.
Sznurek pochodzi z przydasi. Był elementem mocującym metkę do spodni.
Przypominam się o adresy dla "podaj dalej".
Miałam problem do rozwiązania. Otóż upiekłam chleb na zakwasie, który miałam ofiarować komuś z rodziny. Zastanawiałam się jak go zapakować. Pierwszym pomysłem było zawinięcie go w lnianą ścierkę, ale po chwili przypomniało mi się, że moja babcia przechowywała chleb w białym, lnianym worku. Postanowiłam ozdobić worek haftem margerytkowym. Wzór pochodzi z książki Pani Turskiej. Worek zszyłam ściegiem francuskim, ale dla pewności przed przeszyciem drugi raz obrzuciłam brzeg zygzakiem, bo len to jednak len.
Sznurek pochodzi z przydasi. Był elementem mocującym metkę do spodni.
Przypominam się o adresy dla "podaj dalej".
niedziela, 19 marca 2017
zaległa kartka od Janeczki i świąteczne ściereczki
mam zaległości z przegraniem zdjęć z aparatu na komputer
Haftowane xxx zajączki przyszyłam do kawałków lnu. Przypomniało mi się, że kiedyś nabyłam wrzosowe płócienko w kropeczki i tak powstały świąteczne ściereczki coś a'la tilda.
Trzy z nich będą na prezenty. Odkopałam lniany bieżnik, który wykonałam jeszcze w podstawówce w ramach prac ręcznych. Ma jedną wadę: wredny len do prasowania.
Jeszcze raz też dziękuję Janeczce za piękną kartkę. Jesteś wyjątkowa. Dziękuję , że pamiętasz !!!
środa, 1 marca 2017
nic wielkiego..
bo to kolekcja poszewek na jaśki. Wrednie szyły się te fioletowe, maszyna nie chciała ciągnąć tkaniny. Ale udało się.
środa, 15 lutego 2017
dziecka działanie
- wymyśliła tekst
- wybrała fonty (czcionka)
- wpasowała grafikę
Pomysł na kwiatek tutaj wpis z 16.01. 2016.
poniedziałek, 6 lutego 2017
półprodukt - prezentem
poszewka, która zawiera wstawkę z kanwy
A dlaczego?
Osoba, która ją otrzymała:
- nie szyje
- świetnie krzyżykuje
- może sobie wybrać kolorystykę wyszywanki ( choć jak się później okazało myślałyśmy o tej samej kolorystyce )
Obdarowana uśmiała się gdy rozpakowała prezent. Raczej takiej formy się nie spodziewała.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
poszewka,
prezent,
szycie
wtorek, 31 stycznia 2017
podkładka śniadaniowo-obiadowa
W ten sposób zakończył żywot haft z lawendą. Ostatecznie wyprułam czarne kreski z kwiatów zostawiając je na listkach. Bardzo dziękuję za wszystkie głosy wypowiedziane w związku z tym problemem we wcześniejszym wpisie. Podkładka ma wymiary 34 x 54 cm i jest idealnym prostokątem, tylko zdjęcie cygani.
sobota, 28 stycznia 2017
poszewka, bo kiedyś była spódnica...
z falban
Odcięłam dwie z nich, tkaninę, która jest z brzegu zostawiłam przyszytą tak jak była, czyli marszczona. Aby powstał prostokąt zszywałam ją po prostu robiąc zakładki. Zapewniam, że jest równa. Została szybkim prezentem.
czwartek, 5 stycznia 2017
serce lawendowo- krzyżykowe
w warstwach trzech czyli:
- kanwa
- gąbki z wkładek do biustonoszy( szczęśliwie nie potrzebuję)
- płótno białe
- lawenda z własnego krzaczka
- 2 warstwa białego płótna
czasami warto dać sobie czas na wykończenie roboty. Początkowo chciałam serce wypełnić lawendą li tylko ale bałam się, że może się przesypywać przez kanwę. Myślę, że dzięki temu rozwiązaniu jest i puchate i pachnące.
Dziękując za życzenia zdrowia życzę w 2017 roku.
- kanwa
- gąbki z wkładek do biustonoszy( szczęśliwie nie potrzebuję)
- płótno białe
- lawenda z własnego krzaczka
- 2 warstwa białego płótna
czasami warto dać sobie czas na wykończenie roboty. Początkowo chciałam serce wypełnić lawendą li tylko ale bałam się, że może się przesypywać przez kanwę. Myślę, że dzięki temu rozwiązaniu jest i puchate i pachnące.
Dziękując za życzenia zdrowia życzę w 2017 roku.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
prezent,
serce,
szycie,
zapachy,
zawieszka
środa, 28 grudnia 2016
"nie liczę godzin i lat..."
no może nie lat, ale kilka dni mi zajęło uszycie pokrowców na fotel
Góra-oparcie fotela ma lamówki z jasnej tkaniny, zaś siedzisko z ciemnej. Mocowanie to 5 pasków z taśmą rzep. Dwa paski są na oparciu, a trzy pod siedziskiem. Pikowanie nie jest idealne, gdyż maszyna nie zawsze chciała "ciągnąć" równo. Dłonie miałam pokłute szpilkami. Po ponad tygodniu użytkowania stwierdzam, że wszystko jest na miejscu i nic nie zmienia lokalizacji.
Najbardziej zadowolona jestem z faktu iż kilka par spodni zostało przekształconych w coś nowego i, że nie zalegają w "przydasiach".
##############
Bardzo dziękuję za życzenia świąteczne !!! Było mi bardzo miło gdy je czytałam.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
patchwork,
pokrowce na krzesła,
recykling,
szycie
poniedziałek, 28 listopada 2016
czwartek, 24 listopada 2016
zrobiłam sobie...
świecznik na podgrzewacze z bawełnianej koronki. Siostra mówi aby przewiązać go czerwoną koronką aby nadać bardziej świąteczny klimat. Zostawić tak czy przewiązać wstążką? Oto jest pytanie !
Etykiety:
coś z niczego,
ozdoby,
prezent,
szycie,
świąteczne klimaty
niedziela, 20 listopada 2016
czy warto robić coś co 1 raz w roku na kilka minut będzie potrzebne ?
wydaje mi się, że tak...
Z uszyciem nosiłam się od dawna, ale dopiero gdy przy układaniu w półce odkryłam cienkie, lniane płótno i stałam się posiadaczką bawełnianej koronki w gwiazdki uznałam, że nadszedł ten właściwy czas.
Co to jest? W pierwszej kieszonce (niebieski kartonik) będą opłatki, a w drugiej sianko. Teraz już wiadomo, że będzie to leżało na wigilijnym stole. Jedno etui dostała siostra i bardzo jej się spodobało. Myślałam, że trzeba będzie krochmalić ale ponieważ szyłam z 2x złożonego lnu i tył i kieszonkę, więc po wyprasowaniu okazało się to zbędne. Len kroiłam wyciągając nitkę wątku dzięki temu jest idealnie równo. Z efektu jestem zadowolona.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
ozdoby,
prezent,
szycie,
świąteczne klimaty,
wdzianko na opłatek
czwartek, 3 listopada 2016
przerabianie...
z zasłony, z dużego obrusa z przeceny..
z 2 par spodni...
co je krasnale zwęziły
powstały 3 obrusy i dwa bieżniki na podszewkach
Powód banalny, dotychczas używane obrusy wykazały oznaki, hmm zużycia.
z 2 par spodni...
co je krasnale zwęziły
powstały 3 obrusy i dwa bieżniki na podszewkach
Powód banalny, dotychczas używane obrusy wykazały oznaki, hmm zużycia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























