Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosenne klimaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosenne klimaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2017

wiosna i nie tylko


ścieżka stokrotek, z roku na rok jest ich więcej


orlik, samosiejka, myślę,  że piękną niespodziankę sprawił


to też samosiejki z trawnika, nie wiem jak się nazywają ale ponieważ wiosna była późna to zdążyły zakwitnąć przed pierwszym koszeniem

 
bluszcz wykazał się inwencją i tak sobie rośnie
 
o ile się nie mylę floksy ,a obok cień irysa, który po 4 latach zakwitł po raz pierwszy

wtorek, 2 maja 2017

coś dla oka i odpoczynku


W ostatnią niedzielę kwietnia, wycieczka do Ogrodzieńca.

Wymaga nieco kondycji. Machnięcie tych schodów to niezły trening. Jest co zobaczyć. Jeśli lubi się takie klimaty.


Po sąsiedzku Gród na Górze Birów. Spacerek niewielki bo kilometr z okładem. Wejście to też sprawdzian dla kondycji. Na zdjęciu może tak nie wygląda ale jest stromo. Jednak warto się wdrapać.

sobota, 11 marca 2017

pierwsze serwetki od Agatki na


kartki zostały przerobione, jedne mają żółtą bazę, a dwie pistacjową

niedziela, 24 kwietnia 2016

kropek ciąg dalszy czyli...


wiosenne torby zakupowe, zszywane ściegiem bieliźnianym lub też francuskim dzięki czemu wyglądają w środku estetycznie. Materiał kroiłam wyciągając nić z osnowy aby były idealnie równe.
Jedna stała się prezentem, a druga..... sobie jest.
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy !!!

niedziela, 23 marca 2014

zające jako ocieplacze na jajka

Nie powiem,że pomysł jest mój, bo to nie prawda ale projekt zająca jest zdecydowanie autorstwa mojej dłoni. Nie miałam pojęcia jak to zrobić więc wzięłam kieliszek, jajko, papier i ołówek i   tak powstał zając z papieru. Następnie pokicał na polar i tak powstała rodzinka z ogonkami. Każdy jest inny.

 A dla pamięci, to wczoraj, w sobotę było + 20 stopni, a w piątek rano przymrozek +1, a po południu + 18 !
To dopiero marzec !
dziękuję za pozostawione komentarze !!!!!!!!!!!!!!!

środa, 1 maja 2013

i wiosna przyszła i zakwitła


Forsycja, w tym roku zakwitła obficie


Hiacynty, kupiłam jako łososiowe, zakwitły w bladym różu...


tulipan z odrobiną deszczu...



i pierwiosnki, w tym roku ze względu na aurę zdążyły zakwitnąć w trawniku nim przyjdzie pierwsze koszenie


ach te małe krople wody....


A ślimaki też już wylazły, nie lubię !!!! bleee

wtorek, 9 kwietnia 2013

dziękuję...





za przecudnej urody solniakowe słodkości o niezwykle sympatycznych mordkach!!! Na żywo te mordki i oczka rozczulają ! To one spowodowały ,że dalam szanse szczęściu i zapisałam swój głos na nie.Spodobały się zresztą całej rodzinie bez wyjątku.  Noo, kot nie wyraził zdania...
Solidnie zapakowane przyszły w całości. Nawaliła poczta, "tylko" nie zostawiła awiza, cóż....
Jeszcze raz dziękuję zdolnej autorce !!!


i za życzenia urodzinowe od Niebieskości ale sprawiłaś mi radość tymi wyjątkowymi życzeniami i różą!!!
dziękuję Wam !!!

środa, 6 marca 2013

wiosna....





Zdjęcie publikuję z poślizgiem , dziś środa, a foto zrobione w niedzielę. W sumie aż 7 przebiśniegów cieszy moje oczy kwiatami. Już pokazały się listki tulipanów, szafirków, żonkili, hiacyntów. W zeszłym roku posadziłam sporo cebul, ciekawe co mi zakwitnie i jak. Z jednej strony domu kwiaty, a z drugiej śnieg.
Dziękuję Beatce za wyróżnienie, takiego jeszcze nie miałam.

pytania:
                        1. Słodycze, czy owoce?

                        2. Lato,czy zima?
                        3.Ulubiony kolor.
                        4. Morze, czy góry?
                        5. Samolot,czy pociąg?
                        6.Ulubiona potrawa.
                        7. Miasto, czy wieś?
                        8. Jak spędzasz wolny czas?
                        9. Ulubiona roślina.
                       10. Twój znak zodiaku.
                       11. Kino, czy teatr?
 
odpowiedzi:
 
1,2,4 i to i to
3. beż
5. pociąg
6 i 9.trudno znaleźć jedną
7 miasto na prawach powiaty
8. frywolitkując i w ogrodzie i na nartach i na rowerze
10. ryby
11. teatr

Dziękuję za ślady Waszej bytności.Życzę wiosennego słoneczka.

niedziela, 6 maja 2012

majowe wyjazdy...


w odwiedziny u rodziny....

krakowskie klimaty - tej żywej figury jeszcze nie widziałam, a cieszyła się największym zainteresowaniem


wrocławskie klimaty - rafa w ZOO


 kotiki, oj można stać i patrzeć i patrzeć...
Jako anegdotę podam: kiedy stałam przed szybą i podziwiam zwierzaki to obok słyszę pytanie przedszkolaka:
- Mamo , czy to w 3D?- Ot , znak czasów.


Nie wiem czy to rododendron, ale pachnie, oj pięknie !!!

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

przyszła wiosna....

gwałtownie
kolorami
bielą kwiatów gruszy i błękitem nieba ...

delikatnym różem jabłoni ...

kształtem skąpanym w słońcu...


żółcią borówek...

zielenią barwinka.
Oto efekt wczorajszego biegania z aparatem, tylko namiastka mojego ogrodu.

czwartek, 12 kwietnia 2012

wczesną wiosną...

...bywa i tak.
I śnieg, i silne wiatry co drzewa łamią , i pierwsze ,nieśmiałe pędy traw i amatorzy na nie.
 Chadzają sobie w małych stadkach , takich od 2 do 4 osobników i wcale ludzi się nie boją.

czwartek, 5 kwietnia 2012

wygrałam

wiec chwalę się, a mam czym !


 Mianowicie w konkursie organizowanym przez Agnieszkę z nitkowo mi
wygrałam to oto  żelazko i koszulkę. Zdjęcie prezentuję za zgodą Agnieszki. Bardzo mnie ucieszył subiektywny wybór organizatorki. Wygrana jak znalazł. Jeszcze raz Ci dziękuję.
Myślałam,że sama nagroda to już pełnia radości, ale jednak nie . Agnieszka dopieściła mnie jeszcze takimi oto podarunkami:

Jajo filcowane na sucho, jakby go nie obracać to z każdej strony wygląda inaczej, makowa broszka filcowana na mokro- szkoda,że nie potrafię oddać jej kolorów, no i na wydmuszce cudne wprost dzieło!!! Zachwycam się wszystkim i podziwiam zręczne ręce autorki. Nadmieniam, że będzie u Agnieszki niespodzianka za 3000 komentarz, więc warto zaglądać.

piątek, 20 stycznia 2012

coś z niczego czyli słów kilka o przydasiach.....


Dzień babci sie zbliża, a że babcia lubi hiacenty więc wybór był prosty. Kwiatek jest w ładnej, chabrowej doniczce, ale w plastikowej. Zastanawiałam się jak zapakować tego badyla. No i przypomniało mi się, że jestem posiadaczką jutowego wdzianka, które zdjełąm z butelki po winie. Szkoda mi było je w koszu umieścić, wkońcu może sie przydać. No i jak widać przydało się i to dość szybko. Do tego rafia i już.

niedziela, 12 czerwca 2011

wpis ogrodowy,numer 1


Chciałyście abym pokazała Wam mój ogród. Zaczęłam się więc zastanawiać jaki on jest?
 Oto data
jaka widnieje na podmurówce. Z tego okresu pochodzi też prawdopodobnie i ten mur oporowy porośnięty winobluszczem.


Tu przedsmak nowego tarasu-skalniaka. Nie ma  się jeszcze czym chwalić. Zresztą ślimaki wtryniły mi rozchodnik, a taki ładny był....


Jak się zastanawiam co o moim zielonym obszarze powiedzieć to chyba to,że nie jest hmmm...sterylny.
Nie zawsze rośliny rosną "pod sznurek" i w miejscach gdzie ja chcę. Wiele ma tendencje do przenoszenia się. Zresztą różne rośliny mogę spotkać. Tu :marzanka wonna (przywieziona z Kotliny Kłodzkiej) gęsiówka kaukaska ( sama pod płotem wyrosła) i zeszłoroczna lawenda (ta zaś kupiona )



A tu roślina łąkowa chyba gwiazdnica. Przeniosłam ją osobiście z dużego jej stanowiska. Co ciekawe. Lat temu dwadzieścia duże lachy tej rośliny rosły na nasypie kolejowym. W momencie gdy zwinięto tory i pociągi przestały jeździć, roślina zaczyna zanikać. Teraz można spotkać pojedyncze egzemplarze , a taki widok to już na mojej łące.


A z tego zdjęcia jestem bardzo dumna !!! Jedno z niewielu jakie mi się udało.


                                                             *****************
Jest mi bardzo miło, że przydają się Wam moje pomysły i informacje , które zamieszczam są Wam pomocne. Miło, że o tym piszecie, wiem wtedy ,iż ma to sens. Zresztą dzięki Waszym komentarzom i ja się wiele dowiaduję. Miło mi gościć nowych obserwatorów. Nie wszystkich mogę odwiedzić ,bo nie mają podlinkowanych swoich blogów.Nadal mam problemy z komentowaniem.Na jednych blogach mogę, na innych tylko jako anonim, a na jeszcze innych wcale.
                                                                 ************ 
Jak jedna chwila może zmienić całe życie, zrujnować plany,ech.....

niedziela, 17 kwietnia 2011

wiosenni goście...


Wczorajsza sobota była nieco chłodna ,ale w zamian za to nie poskąpiła słońca.
Nim rozpoczęłam akcję o kryptonimie "Okna" zrobiłam wycieczkę z aparatem fotograficznym.


Na rabacie słychać było jeden brzęk autorstwa owadów wszelkich. Nie wszyscy jednak chcieli pozować.



Pierwiosnki przy najmniej nigdzie się nie wybierały i godnie pozowały. Nie wiem tylko jak nazywa się roślina, która rośnie wokół nich. Latem ma drobne żółte kwiaty, tworzy rozłogi.


A tu źródło bajecznego zapachu w towarzystwie gęsiówki kaukskiej.

niedziela, 16 maja 2010

mam i ja....



Ostatnie dni obfitowały w wydarzenia różnego autoramentu. Osobisty małżonek korzystał z opieki NFZ-u w formie szpitalnej czym dostarczył mi wiele wrażeń i emocji.
Nabyłam też igły do szycia tkanin grubych i puszystych, w cenie 9,50  które to nadają się do frywolitkowania. I z tego miejsca chciałam podziękować Ani i Inusi za poinformowanie ,że coś takiego istnieje gdyż nie miałam o tym zielonego pojęcia. Ale się ucieszyłam, że je dostałam choć już zwątpiłam gdy tłumacząc pani w pasmanterii o co mi chodzi zaobserwowałam, jak zamarła, już myślałam,że źle tłumaczę ale wyglądało na to ,że po prostu się zastanawiała gdzie coś takiego może mieć. Nabyłam też cieniowany , fioletowy kordonek, wkońcu córka złożyła zamówienie na kolejne kolczyki, ale to co zrobiłam serduszka nijak nie przypomina. Że to fioletowy kordonek trzeba wierzyć na słowo.Drugie dzieło ma przypominać motyla. Powstawał metodą plątamy nitkę na igiełce i.....zdejmujemy z igiełki albo prujemy.  No i znowu się czegoś nauczyłam. Po pierwsze, jak się wymyśla schemat to go trzeba narysować w formacie większym niż połowa biletu autobusowego i każdą poprawkę należy sobie zapisać. Po drugie, jak się pomylisz i pomyłkę zatuszujesz to i tak cię to będzie denerwować. Ot co !
tu , kolejne próby plątania nitek

Pamiętajmy,że jest maj i pachnie bez, znaczy lilak.


Przez Edytkę zostałam zaproszona do zabawy w 10
Czy to najstarsze, nie jestem pewna,ale w pliku jest dziesiąte. Zostało wykonane w Starej Lubovni w skansenie pod zamkiem. Przedstawia wnętrze pasterskiej  chaty z Litmanowej. Jest to owoc jednej z wielu wycieczek jakie odbyliśmy będąc w Szczawnicy. Z tym zdjęciem nie wiąże się jakaś specjalna historia. Za to wyjazd ze Szczawnicy do domu był pamiętny. Wieczorem nagle rozszalała się gwałtowna burza, lał deszcz nagle zaczyna padać grad.Gospodyni krzyczy :Samochody ! (na podwórku stało kilka) We trójkę: ja, mój mąż i gospodyni wyskakujemy z zebranymi gorączkowo chodnikami, kocami i kolejno okrywamy auta. Trawa przybrała biały kolor,a niebo czarny. Po wejściu do domu ubrania wykręcałam jak by były wyjęte z wiadra pełnego wody. Gospodyni (nasza znajoma) powiedziała, że w takich warunkach to ona nas nie wypuści i mamy te noc u niej spędzić.Oddała nam swój pokój, gdyż nasz był już zajęty przez kolejnych wczasowiczów. Zabezpieczaliśmy wszystkie samochody, jedni z wczasowiczów tylko wyglądnęli przez drzwi i na mój widok (zmoczona , biegłam po kolejne koce) powiedzieli tylko :OOO. Dziękuję nikt nie usłyszał mimo, że i ich auto zostało okryte naszymi rękami.
Jako ciekawostkę podam, że gradobicie miało charakter wybitnie lokalny.Na drugi dzień okazało się, iż w drugiej części Szczawnicy owszem padał deszcz, wiał wiatr ale gradu nikt nie widział.
Do zabawy zapraszam blogi:

czwartek, 6 maja 2010

oddali mi internet

nareszcie operator zakończył  remont nadajnika, tak przynajmniej twierdził i mam w pełni łączność ze światem.
Ale to nic, oto moje pierwsze frywolitkowe kolczyki !
Ale jestem z nich dumna, są z cieniowanego różowego kordonka i mają już właścicielkę.
Czyli moją córkę. Wygląda na to ,że się jej podobają bo złożyła zamówienie na kolejne ale....
po pierwsze mają być fioletowe,
po drugie mają być w kształcie serduszka.
No, miła jest wiara dziecka,że mama wszystko potrafi...
Taaak, no to o pomoc proszę, jeśli ktoś ma na zbyciu frywolitkowy schemat w kształcie serduszka będę niewymownie wdzięczna ! Ten, który posiadam bardziej przypomina odwrócony trójkąt niż serduszko.

Wiosna w słońcu : wiśnia w kwiatach, wierzba i olcha

i wiosna po deszczu : prymulka
nieco słodkości:
u Jolinki ; konik losowanie  01.06.2010
u Lucynki  zapisałam się na wymiankę z motylami ,zapisy do 16 .05