Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetka frywolitkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetka frywolitkowa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 września 2016
prezent ślubny spakowany
Serweta, trdycyjnie wpakowana w antyramę. Jako, że czeka ją droga daleka postanowiłam zachować karton, w którym antyramę nabyłam. Kokarda składa się z wysuszonych lisków z kaczanów kukurydzy. Tło to zielony brystol.
A tak wygląda solo. Mam nadzieję, że młodym się spodoba.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
ozdoby,
prezent,
serwetka frywolitkowa
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
skończyłam serwetkę frywolitkową !
średnica 38 cm, nić Ada 5, chyba ładniej by wyglądała zrobioną 10-tką
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
środa, 13 lipca 2016
serwetka frywolitkowa rząd 4
to coś u góry nad serwetką to wraps ale nie odważyłam się go zrobić, tzn zrobiłam na próbę ale....
W zamian za to zrobiłam kółeczko, a nad nim łuczek.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 1 lipca 2016
nowa serweta frywolitkowa rząd 3
wielkość ok 22,5 cm tam gdzie szerzej
supła się przyjemnie
miałam wątpliwości czy te łuki w powietrzu składające się z kółek będą trzymały kształt ale TAK !
trzymają się rewelacyjnie !
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
wtorek, 21 czerwca 2016
serweta rząd 2
rząd 2
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 17 czerwca 2016
nowa frywolitkowa serweta rząd 1
ZMOBILIZOWAŁAM się !
bo?
za mąż wychodzi kuzynka...
nici: ADA 5
wielkość: ok 12 cm
schemat: Barbara Słodka
otrzymany dzięki życzliwości: Kazi- jeszcze raz dziękuję !!!
supłanie: z nosem w schemacie, a i tak 1 prucie było
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
ślubna serweta frywolitkowa nr 3
Tu 1 etap przedstawiłam. Efekt zaś końcowy to: średnica 62 cm. Pakowane w ulubioną antyramę 100 x 70. Prezent wręczony na początku lipca.
modyfikacja rzędu: brak kółeczka łączącego do kolejnego rzędu
w całości
zmiana kolejna: z 8 na 9 słupków, a pikotki łączące normalnej długości
wnioski:
- zmniejszenie o 2 kółeczka w 1 rzędzie przyniosło spodziewany przeze mnie efekt: robótki mi nie "zbywało", a efekt końcowy ? Jest tak po prostu inna.
***************
Pragnę podziękować za słowa pozostawione pod poprzednim wpisem, za dzielenie się swoimi spostrzeżeniami . Niestety, urlop się skończył.....ech.... oby był kolejny, czego i Wam życzę !!
Etykiety:
bieżnik,
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 29 maja 2015
zaległości ślubne pakowanie
Zdecydowanie podoba mi się pakowanie frywolitek w antyramę, a na tło zielony brystol.
To coś kremowego przy kokardach to... słoma z kaczanów kukurydzy.
A, że są to zaległości to widać po dacie na kartce. Fakt, że nie mam kartki uświadomiłam sobie w piątkowy wieczór przed ślubem. Postanowiłam wykorzystać próbkę frywolitki z serwety i ozdobny papier. Bałam się czy klej magik przyklei nici do śliskiego papieru ale dał radę.
Ewo, daaaaleko mi do Twojego kunsztu.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
gwiazdka frywolitkowa,
kartki,
papier,
prezent,
serwetka frywolitkowa
wtorek, 5 maja 2015
frywolitkowa serweta modułowa gotowa !!!!!
Dawno mnie tu nie było, sporo się u mnie zmieniło - zaczęłam pracę w nowym miejscu i usiłuję się w nim odnaleźć. To tyle tytułem wstępu.
Serweta ma średnicę około 43 cm, nici Ada 5. Przez nie stała się bardziej mięsista. Kosztowała mnie trochę zdrowia. Robiłam ją z gazetki i nie zawsze zgadzałam się ze schematem.
W oryginalnym schemacie kwiatki na obwodzie były łączone tylko na jednej pikotce po prawej jak i po lewej stronie. Najpierw zrobiłam tak jak schemat mówił ale w co drugim kwiatku, a potem dokonałam weryfikacji i stwierdziłam, że połączenie przez dwie pikotki będzie bardziej stabilne.
Kolejna sprawa to jak dla mnie za dużo pikotek w miejscach połączenia małych kwiatków z dużymi gwiazdami .
Pozostało nabyć antyramę i zapakować.
*************************
Co do torby w poprzednim wpisie to odpowiadam, że nie posiłkowałam się filmikiem. Najpierw uszyłam bloki z kieszeniami, następnie stwierdziłam, że szerokość torebki to będzie 10 cm (przesadziłam trochę), w tedy wpadłam na to, że w bokach mogę wszyć kieszenie. Później w podszewce wszyłam otwarte kieszonki z lamówką i kieszeń z zamkiem (nadal twierdzę ,że powinna być jeszcze jedna). Wszyłam pasek i zabezpieczyłam go. Na koniec podszewka dostała dno i wszyłam zamek. Ten ostatni etap był najbardziej nerwowy ! Ale udało się.
Będzie jeszcze jedna torebka- córka złożyła zamówienie.Tyle, że na mniejszą.
wtorek, 7 kwietnia 2015
moja pierwsza modułowa serweta frywolitkowa- wstęp
czyli pierwszy etap zakończony
Środkowy element ma jeszcze znacznik - czarną nić po to aby wiedzieć gdzie jest środek roboty.
Schemat pochodzi z gazety. Niemniej już na tym etapie wprowadziłam drobne zmiany.
techniczne dane :
- nici Ada 5
- średnica na chwilę obecną około 41 cm
- robota: wredna (prucie), wymaga dużego, ciągłego skupienia ale mnie efekt się coraz bardziej podoba
*********************
Bardzo Wam dziękuję za tak ciepłe życzenia świąteczne. Było mi je szalenie miło czytać !!!
Taki wyraz pamięci naprawdę wiele znaczy. Dobrego tygodnia Wam życzę.
środa, 11 marca 2015
kolejna serweta -ślubna
ponownie sięgnęłam po Renulkową serwetę. Sięgnęłam też po swoje przemyślenia i wprowadziłam zmiany:
- zmniejszyłam o 2 ilość kółeczek w pierwszy rzędzie
- zwiększyłam grubość nici z 10- tki na 5-kę (bo takie miałam)
bez zmiany:
- grubość igły
wnioski:
- robótka wydaje się bardziej, hmm "mięsista"
- wydaje się bardziej sztywna
średnica 20 cm
tu o dwa rzędy więcej, średnica 27
Posiedzę więc bieli jeszcze jakiś czas.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
ozdoby,
prezent,
serwetka frywolitkowa
wtorek, 11 listopada 2014
jak zapakować prezent ślubny- moja odpowiedź
Na wstępie pragnę podziękować za głosy oddane pod poprzednim wpisem!!! Bardzo Wam dziękuję !
Ostatecznie moja wersja to:
- antyrama szklana 70x100
- zielony brystol
- celofan z metra
- karton z opakowania antyramy- ze względu na transport- ślub jest zamiejscowy
- rafia zielona i.....
- słoma kukurydziana- po raz pierwszy zastosowałam, myślę, że ciekawie wygląda
Całość swoje waży. W pakowaniu pomagał osobisty małżonek i córa za co im dziękuję.
Ostatecznie moja wersja to:
- antyrama szklana 70x100
- zielony brystol
- celofan z metra
- karton z opakowania antyramy- ze względu na transport- ślub jest zamiejscowy
- rafia zielona i.....
- słoma kukurydziana- po raz pierwszy zastosowałam, myślę, że ciekawie wygląda
Całość swoje waży. W pakowaniu pomagał osobisty małżonek i córa za co im dziękuję.
Etykiety:
frywolitka,
ozdoby,
pakowanie,
prezent,
recykling,
serwetka frywolitkowa
poniedziałek, 3 listopada 2014
prezent ślubny- czyli frywolitkowa serweta prawie gotowa !!!
prawie, bo pozostał problem zapakowania, albo w antyramę (tylko duża by była) albo nawinąć na tubę z bristolu i w celofan- co proponujecie?????
- średnica około 66 cm
- wzór od Renulka, z moimi zmianami zarówno celowymi jak i przypadkowymi
- filiżanka, ta sama co na wcześniejszych zdjęciach, dla oceny wielkości serwety umieszczona
Prałam ją ręcznie, przyfastrygowaną do... tetrowej pieluszki, dzięki temu nie umęczyłam jej tak bardzo. Nie wiem, czy to fachowe ale tak sobie umyśliłam.
Ile czasu trwało układanie to pisać nie chcę, co mnie bolało, a czego już nie czułam to nie wspomnę.
Mam jeszcze jedno pytanie do Was. Serwety mi "zbywało", było to coraz bardziej widoczne od ok 8 rzędu.
Po namoczeniu w łudze udało mi się ją na płasko ułożyć - "wbić" w okrąg. Zastanawiam się jednak, czy gdyby ja robić ponownie to nie zmniejszyć o dwa kwiaty, a w konsekwencji na obwodzie znikło by ich sześć. Czy by się "domknęła"? Wydaje mi się ,że tak lecz pewna nie jestem.
Jestem dumna z tego dzieła. Teraz obawiam się, czy się spodoba obdarowanym...
Dziękuję za Wasze odwiedziny, są dla mnie wielką radością.
- średnica około 66 cm
- wzór od Renulka, z moimi zmianami zarówno celowymi jak i przypadkowymi
- filiżanka, ta sama co na wcześniejszych zdjęciach, dla oceny wielkości serwety umieszczona
Prałam ją ręcznie, przyfastrygowaną do... tetrowej pieluszki, dzięki temu nie umęczyłam jej tak bardzo. Nie wiem, czy to fachowe ale tak sobie umyśliłam.
Ile czasu trwało układanie to pisać nie chcę, co mnie bolało, a czego już nie czułam to nie wspomnę.
Mam jeszcze jedno pytanie do Was. Serwety mi "zbywało", było to coraz bardziej widoczne od ok 8 rzędu.
Po namoczeniu w łudze udało mi się ją na płasko ułożyć - "wbić" w okrąg. Zastanawiam się jednak, czy gdyby ja robić ponownie to nie zmniejszyć o dwa kwiaty, a w konsekwencji na obwodzie znikło by ich sześć. Czy by się "domknęła"? Wydaje mi się ,że tak lecz pewna nie jestem.
Jestem dumna z tego dzieła. Teraz obawiam się, czy się spodoba obdarowanym...
Dziękuję za Wasze odwiedziny, są dla mnie wielką radością.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 19 września 2014
ślubny prezent - frywolitkowa serweta część 5
Kolejny rządek ukończony, uff, kosztował mnie sporo i psychicznie i fizycznie. Ile się w nim naprułam to moje, ile nadenerwowałam na własne pomyłki to moje, ile ich rodzajów może być to też się dowiedziałam... Jak widać znowu się faluje, mam jednak nadzieję, że się wyrówna w następnych. W kolejnym rzędzie mam zamiar wykorzystać pomysł Janeczki na połączenie kółeczek nad kwiatuszkami. Musze tylko sprawdzić czy lepiej to zrobić po 3, czy po 4 słupkach.
I tym razem serweta podróżowała. Tym razem zajechała do Krakowa aby nacieszyć się widokiem starych pojazdów, które przybyły na zlot. Oj piękna jest ta stara motoryzacja !!!
I tym razem serweta podróżowała. Tym razem zajechała do Krakowa aby nacieszyć się widokiem starych pojazdów, które przybyły na zlot. Oj piękna jest ta stara motoryzacja !!!
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 5 września 2014
wielka pomyłka w robocie...
.... ukończyłam sobie rządek, pochowałam i obcięłam nitki, wygładziłam dłońmi robótkę, spojrzałam z zadowoleniem i ostatni raz zerknęłam na schemat i ...............
......... i okazało się, że rządek ten ma być najeżony kółeczkami, a nie pikotkami !!!!!!!!!!! / tam gdzie wskazuje lawenda/
Córka proponuje prucie, ja w ostateczności wolę ciąć niż pruć. Niemniej to ostateczność. Pomyślałam i wymyśliłam jak to naprawić! Otóż dorabiam kółeczka razem z rzędem kwiatuszków. Ależ jestem z siebie dumna!!!
Co było przyczyną pomyłki?
- ręczne przerysowanie schematu /nie wiedzieć dlaczego narysowałam i pikotkę i kółeczko/
- zaczynałam ten rządek stojąc w kilkuset osobowej kolejce w klinice okulistycznej razem z rodzicielką i tylko rzuciłam okiem w schemat, nie analizując co nabazgrałam, a to był drugi błąd
......... i okazało się, że rządek ten ma być najeżony kółeczkami, a nie pikotkami !!!!!!!!!!! / tam gdzie wskazuje lawenda/
Córka proponuje prucie, ja w ostateczności wolę ciąć niż pruć. Niemniej to ostateczność. Pomyślałam i wymyśliłam jak to naprawić! Otóż dorabiam kółeczka razem z rzędem kwiatuszków. Ależ jestem z siebie dumna!!!
Co było przyczyną pomyłki?
- ręczne przerysowanie schematu /nie wiedzieć dlaczego narysowałam i pikotkę i kółeczko/
- zaczynałam ten rządek stojąc w kilkuset osobowej kolejce w klinice okulistycznej razem z rodzicielką i tylko rzuciłam okiem w schemat, nie analizując co nabazgrałam, a to był drugi błąd
Etykiety:
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa,
takie bajania
piątek, 29 sierpnia 2014
ślubny prezent - frywolitkowa serweta część 4 w nietypowej okolicy....
ano dlatego, że końcówka rzędu piątego i początek szóstego dziergano pod zamkiem w Będzinie na festiwalu muzyki celtyckiej. Tym samym stwierdziłam, że da się to robić na stojąco.
Dziękuję za zamieszczone rady pod poprzednim wpisem!
Rząd 6 wzorcowo się faluje, ale zaczęłam już 7 i ten stara się go naprostować, więc wlało to w moje serce nieco otuchy.
Niniejszym likwiduję weryfikacje obrazkową.
Dziękuję za zamieszczone rady pod poprzednim wpisem!
Rząd 6 wzorcowo się faluje, ale zaczęłam już 7 i ten stara się go naprostować, więc wlało to w moje serce nieco otuchy.
Niniejszym likwiduję weryfikacje obrazkową.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
serwetka frywolitkowa
piątek, 22 sierpnia 2014
ślubny prezent - frywolitkowa serweta część 3
4 rządek skończony, robił się dość przyjemnie.
Dziękuję Wam za rady zamieszczone pod poprzednim wpisem! Wzięłam je sobie do serca. Serwetka "prasuje się" w dużej encyklopedii i poprzedni rządek "się zstąpił" .
Niestety, kolejny rządek i encyklopedia będzie już mała .
Kolejne niestety to musiałam wprowadzić weryfikacje obrazkową, mam nadzieję, że tylko na jakiś czas. Skrzynka ze spamem była zawalona, miałam nadzieję tego uniknąć lecz niestety nie da się. Za jakiś czas zlikwiduję i zobaczę jak ta terapia zadziałała.
Taki gość bawił na co najmniej 70-letniej jabłoni. Niestety padało więc zdjęcie nieciekawe. Ale odwiedziny miłe były.
Dziękuję Wam za rady zamieszczone pod poprzednim wpisem! Wzięłam je sobie do serca. Serwetka "prasuje się" w dużej encyklopedii i poprzedni rządek "się zstąpił" .
Niestety, kolejny rządek i encyklopedia będzie już mała .
Kolejne niestety to musiałam wprowadzić weryfikacje obrazkową, mam nadzieję, że tylko na jakiś czas. Skrzynka ze spamem była zawalona, miałam nadzieję tego uniknąć lecz niestety nie da się. Za jakiś czas zlikwiduję i zobaczę jak ta terapia zadziałała.
Taki gość bawił na co najmniej 70-letniej jabłoni. Niestety padało więc zdjęcie nieciekawe. Ale odwiedziny miłe były.
Etykiety:
frywolitka,
natura nie znosi pustki,
ogród,
prezent,
serwetka frywolitkowa
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
ślubny prezent - czyli frywolitkowa serweta część 2 oraz nasionkowy prezent
Wczoraj skończyłam trzeci rządek i zabrałam się za czwarty.
Wnioski: po raz pierwszy łączyłam tak spore elementy i nauczyłam się czegoś nowego w związku z tym,
dużo serwetki przybyło w obwodzie, teraz ma już 20 cm, natomiast trochę mnie martwi, że lekko mi zbywa roboty, nie faluje się ale....., natomiast czwarty rządek wychodzi ciasny i zastanawiam się czy nie dodawać po słupku na dużych łuczkach ?
Chcę jeszcze raz podziękować Ewie za nasiona kwiatów, mam nadzieję, że się przyjmą, bo maki to wspomnienie dzieciństwa. tym bardziej Ewo DZIĘKUJĘ !!!
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
środa, 13 sierpnia 2014
ślubny prezent- czyli fywolitkowa serweta część 1
U Renulka podziwiałam serwetę i powiedziałam sobie, że "kiedyś" ją zrobię. No i jak to zwykle bywa , to "kiedyś" napisało życie. Ano straciłam pracę i dowiedziałam się, że w listopadzie będzie wesele. Jak to połączyć? Wymyśliłam serwetę. Mam nadzieję, że się spodoba i że zdążę na czas.
Na zdjęciu pierwsze dwa rzędy. Muszę przyznać,że drugi robiło mi się baaardzo przyjemnie, może dlatego, że dużo na szerokość przybywało.
Nici Ada 10, igła - nie wiem jaki numer, bo kupowałam 2 w jednym opakowaniu ale wymieszane.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
Na zdjęciu pierwsze dwa rzędy. Muszę przyznać,że drugi robiło mi się baaardzo przyjemnie, może dlatego, że dużo na szerokość przybywało.
Nici Ada 10, igła - nie wiem jaki numer, bo kupowałam 2 w jednym opakowaniu ale wymieszane.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
niedziela, 24 listopada 2013
frywolitkowy zestaw stołowy czyli obrączki na serwetki oraz podziękowanie
Chwalę się zestawem do zrobienia, którego zmobilizowała mnie pewna Wspaniała Osoba.(Chce ona pozostać anonimowa, zresztą jej autorstwa też są zdjęcia. Bardzo jej dziękuję za nie. )
Nie dość, że zaufała moim umiejętnością to wykazała się też cierpliwością gdyż zestaw powstawał długo. Najpierw szukałam schematu, który będzie się nadawał na obrączki serwetkowe. Musiał zapewnić łatwość zakładania i zdejmowania i odpowiednio się prezentować.Musiał być stabilny. Przerobiłam ze 4 schematy i w końcu doszłam do wniosku, że muszę zmienić nici. Nabycie takich jak sobie wymarzyłam okazał się trudny nawet w wojewódzkim mieście, ale ostatecznie się udało.
Zestaw składa się z gatek na świecę, 12 obrączek na serwetki oraz wianka z małym kwiatkiem. Wianek może też być podkładką na świecę, a w połączeniu z małym kwiatkiem serwetką.
I klimatu trochę....
Dziękuję też Janeczce za kartkę z życzeniami, ciepłymi, przemyślanymi i takimi od serca!!!
Janeczko, jeszcze raz dziękuję za pamięć i za domową karteczkę !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















.








