niedziela, 10 marca 2013

Moja pierwsza serwetkowa świeca...


...powstała dzięki podpowiedzi Marysi/Moteczka. Jeszce raz Ci dziękuję !!! Co prawda marzą mi się cienkie, ozdobione motywem bratków lub fiołków, białe świece, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Nie wiem, czy jest to dziedzina twórczości dla mnie...
Udanego wieczoru Wam życzę

9 komentarzy:

  1. Śliczna świeca. Bardzo dziękuję za wspaniałą niespodziankę w postaci kartek. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu ! pięknie wyszła ta świeca ! Ja dosyć dużo dekupażuję ale ze świecami jeszcze niczego nie zdziałałam. Nie rezygnuj tylko dalej do roboty;)))
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świeca ładniutka, ale jak się czegoś nie wypróbuje to się nie wie czy to się lubi:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna świeca, też mnie korci coś takiego, zachęciłaś mnie do działania w tym kierunku, dziękuję. Czekam na świece z fiołkami czy bratkami :) Przydałaby się instrukcja dla początkujących...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udany debiut, wyszło rewelacyjnie. A róże są bardzo romantyczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie Ci wyszła - cieszę się, że "podpowiedź" się przydała:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Great info. Lucky mе I found your ѕitе by аccіԁent (stumblеupon).
    I hаvе ѕaved as а favorіte for later!


    Fееl free to visіt mу wеb blog payday loans

    OdpowiedzUsuń