Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
niedziela, 7 stycznia 2018
można się uzależnić...
od xxx....
Zaczęłam w listopadzie zeszłego roku. Tu jest stan na początek grudnia. Nie miałam kolorów /numerów/ zgodnych ze schematem więc poradziłam sobie takim przelicznikiem : kawałek nici na taśmie klejącej, oznaczenie ze schematu i moje wybory. Kartka okazała się bardzo pomocna, bo inaczej pogubiła bym się całkowicie.
Ma być prezentem dla 80 letniej krewnej. Mam nadzieję ,że się jej spodoba.
poniedziałek, 1 stycznia 2018
Powodzenia w 2018 roku i podziękowania dla
Ani oraz Janeczki za wyjątkowo piękne kartki i ciepłe życzenia !!!
Ciekawa jestem co przyniesie ten rok, pewnie dużo zmian. Obyśmy zdrowi byli, czego i Wam życzę !!!
sobota, 9 grudnia 2017
wtorek, 28 listopada 2017
poniedziałek, 6 listopada 2017
podkładki na prezent
i na pamiątkę i na podziękowanie za współpracę dla 4 osób
wiem, że z kolorami motylków utafiłam, choć widziałam jak jedna z nich trafiła do szuflady biurka od razu po otrzymaniu...
juta to recykling - była opakowaniem butelki z winem, a każdy motylek jest inny choć tego nie widać
piątek, 27 października 2017
gwiazdki o 5 ramionach w tym ryba piła
tak sobie nazwałam gwiazdkę, która jest w środku. Wydaje mi się, że to pierwsza i ostatnia w takim wyglądzie. No i każda inna choć podobne
czwartek, 19 października 2017
jak zapakowałam frywolitkę
Musiałam zapakować jedną gwiazdkę. Przypomniało mi się o szyfonie, który był kokardą w bukiecie kwiatów ( wyprany i wyprasowany). Udało mi się prostokąt złożyć w całkiem zgrabny pakiecik. Wyszło chyba nieźle.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
gwiazdka frywolitkowa,
pakowanie,
prezent
wtorek, 10 października 2017
to ile było frywolitek
w misce z poprzedniego wpisu?
Najbliżej była Dana gdyż było ich 29. Między innymi takie. Każda jest nieco inna.
Różnice są w detalach. I pewnie dlatego nie mam swojej faworytki w temacie "Która najładniejsza ?"
Najbliżej była Dana gdyż było ich 29. Między innymi takie. Każda jest nieco inna.
Różnice są w detalach. I pewnie dlatego nie mam swojej faworytki w temacie "Która najładniejsza ?"
Etykiety:
frywolitka,
gwiazdka frywolitkowa,
ozdoby,
świąteczne klimaty
poniedziałek, 25 września 2017
frywolitek pranie
czyli coś czego nie lubię i do czego trudno mi się zmobilizować....
płukanie, suszenie, usztywnianie i szpilkowanie.... bleee
ciekawa jestem czy ktoś zgadnie ile frywolitkowych gwiazdek tu jest, są mniej więcej jednakowej wielkości
Etykiety:
frywolitka,
gwiazdka frywolitkowa,
świąteczne klimaty
niedziela, 10 września 2017
na rocznicę ślubu
wybraliśmy się na wycieczkę do Krakowa, nad wejściem głównym na dziedziniec tak to wygląda
Wiedzieliście, że Wawel posiada winnicę?
Natomiast ta rabata mnie zauroczyła.
poniedziałek, 4 września 2017
coś z niczego
butelka wina była zapakowana w lniany woreczek
obcięłam jego dół gdzie było logo zostawiając kreski tworzące zawijaska, zeszyłam dno i od razu nabrał nowego wyrazu
pewnie się przyda..... kiedyś....
czyli z "przydasi" powstał kolejny "przydaś"
sobota, 19 sierpnia 2017
wycieczka
Zamek w Pieskowej Skale po remoncie. Zaskoczyły mnie krużganki, ich wygląd się zmienił.
Ogród też się zmienił. Warto było przyjechać i porównać z tym jak drzewiej bywało.
W Rudach, w muzeum Kolejki Wąskotorowej spotkałam moją rówieśniczkę, która stała na bocznym torze.
W Sandomierzu krzemień pasiasty zobaczyłam. Piękną biżuterię z niego tworzą.
Natomiast Wąwóz Królowej Jadwigi wywarł na mnie duże wrażenie.
sobota, 12 sierpnia 2017
lniana ścierka z haftem
wpadłam na pomysł ,że zrobię haft krzyżykowy na grubym lnie bez odrysowywania wzoru, liczyłam tylko x. Nie był to dobry pomysł, bo nie jestem w tej materii sprawna. Z grubsza może być. Nie jest idealnie równo. Wzór pierwotnie na wielkanocną kartkę był przewidziany.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
haft krzyżykowy,
klimaty lata,
prezent,
szycie
czwartek, 27 lipca 2017
pudła na...
przydasie....
Musiałam gdzieś schować nici, koniecznie potrzebowałam pudła. Co zrobić? Najprościej kupić.
Ale jak się ma:
- pudła po papierze ksero, wzmocnione kartonikiem z odzysku
- szary papier
- tapety z epoki minionej
- chęć do działania
to niewielkim nakładem ma się coś jedynego w swoim rodzaju.
środa, 19 lipca 2017
kartka na roczek
w wersji krzyżykowej. W trakcie pracy poprawiłam kokardkę dziewczynce o czarnych włosach, bo wedle schematu wygo tak jakby kokarda nie obejmowała kucyka. Paski z boków to stary kalendarz. Całość na sztywnym kartonie, to na wypadek gdyby adresatka chciała dokładnie całość oglądnąć.
poniedziałek, 10 lipca 2017
wiosna i nie tylko
ścieżka stokrotek, z roku na rok jest ich więcej
orlik, samosiejka, myślę, że piękną niespodziankę sprawił
to też samosiejki z trawnika, nie wiem jak się nazywają ale ponieważ wiosna była późna to zdążyły zakwitnąć przed pierwszym koszeniem
bluszcz wykazał się inwencją i tak sobie rośnie
Etykiety:
kwiaty,
natura nie znosi pustki,
ogród,
takie bajania,
wiosenne klimaty
piątek, 30 czerwca 2017
jak zapakować chleb
oj dawno mnie tu nie było, oj dawno.....
Miałam problem do rozwiązania. Otóż upiekłam chleb na zakwasie, który miałam ofiarować komuś z rodziny. Zastanawiałam się jak go zapakować. Pierwszym pomysłem było zawinięcie go w lnianą ścierkę, ale po chwili przypomniało mi się, że moja babcia przechowywała chleb w białym, lnianym worku. Postanowiłam ozdobić worek haftem margerytkowym. Wzór pochodzi z książki Pani Turskiej. Worek zszyłam ściegiem francuskim, ale dla pewności przed przeszyciem drugi raz obrzuciłam brzeg zygzakiem, bo len to jednak len.
Sznurek pochodzi z przydasi. Był elementem mocującym metkę do spodni.
Przypominam się o adresy dla "podaj dalej".
Miałam problem do rozwiązania. Otóż upiekłam chleb na zakwasie, który miałam ofiarować komuś z rodziny. Zastanawiałam się jak go zapakować. Pierwszym pomysłem było zawinięcie go w lnianą ścierkę, ale po chwili przypomniało mi się, że moja babcia przechowywała chleb w białym, lnianym worku. Postanowiłam ozdobić worek haftem margerytkowym. Wzór pochodzi z książki Pani Turskiej. Worek zszyłam ściegiem francuskim, ale dla pewności przed przeszyciem drugi raz obrzuciłam brzeg zygzakiem, bo len to jednak len.
Sznurek pochodzi z przydasi. Był elementem mocującym metkę do spodni.
Przypominam się o adresy dla "podaj dalej".
sobota, 13 maja 2017
jajeczka trzy
w maju jajca ale w ramach przeglądania wpisów znalazłam takie cuś
"tylko tyle, a może aż
w różach i wrzosach
i przydały się wstążki otrzymane w rozdawajcie, a resztki tkanin z tzw. przydasi "
Przypominam Ani i Grażynce o przesłaniu adresów w ramach zabawy "podaj dalej" !!!
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
jajka,
świąteczne klimaty,
wielkanocne ozdoby
niedziela, 7 maja 2017
świecznik z niczego....
powstał błyskawicznie, bez namysłu, z resztek, bo:
- podstawa , to kiedyś baza stroiku na Boże Narodzenie
- kokarda i włosie, to kiedyś ozdobne pakowanie pudełeczka kremu
- jajeczka to pozostałość z zeszłorocznych kompozycji wielkanocnych
- no, świeca jest nowa
Tak to jest jak się zasila "przydasie". Czasami faktycznie się przydają.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
coś z niczego,
ozdoby,
wielkanocne ozdoby
wtorek, 2 maja 2017
coś dla oka i odpoczynku
W ostatnią niedzielę kwietnia, wycieczka do Ogrodzieńca.
Wymaga nieco kondycji. Machnięcie tych schodów to niezły trening. Jest co zobaczyć. Jeśli lubi się takie klimaty.
Po sąsiedzku Gród na Górze Birów. Spacerek niewielki bo kilometr z okładem. Wejście to też sprawdzian dla kondycji. Na zdjęciu może tak nie wygląda ale jest stromo. Jednak warto się wdrapać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































