środa, 2 maja 2012

Frywolitkowa opaska na świecę


Od Marysi (Moteczka) otrzymałam jakiś czas temu taki oto schemat. Trochę trwało zanim do niego dojrzałam. Jako, że wybierałam się w odwiedziny do rodziny postanowiłam wykonać taki oto prezent. Robotę zaczynałam trzy razy, kolejne trzy lub cztery razy się pomyliłam, a tylko raz cięłam nożyczkami. Pomyłki były zawsze w tym samym miejscu. Wrr.... Ale ostateczny efekt zadowala mnie. Mam nadzieję, że powstaną kolejne.

7 komentarzy:

  1. Bardzo patriotycznie Ci wyszło. Przypadek, czy celowe na dzisiaj? Bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, faktycznie...
      ale zupełny przypadek

      Usuń
  2. Świetny pomysł. Ślicznie to zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło cudnie - moje gratulacje.
    Mam sposób na utrwalenie tego wzoru i umknięcie pomyłek - 42 zakładki; myliłam się do 19, w tej chwili dziergam dwudziestą i już się nie mylę:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziekuję bardzo za kartkę urodzinową :)
    Frywolitki super.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń