Powiadają, że człowiek jest kowalem swojego losu. Ale dość często los jest kowalem, a człowiek kowadłem.
piątek, 14 października 2016
frywolika - gwiazdki
tak sobie kombinuję, ta z lewej ma na ostatnim rzędzie łuki na zmianę wewnętrzne i zewnętrzne - nie jestem do tego pomysłu przekonana.....
chyba jej nie powtórzę...
niedziela, 2 października 2016
pakowania ciąg dalszy...
jako, że ostatnie dni to same rodzinne uroczystości to pakuję, pakuję prezenty
Tu 2 warstwy koronki: jedna kremowa, a druga błękitna.
Tu klasyka: papier i wstążki
wtorek, 27 września 2016
prezent ślubny spakowany
Serweta, trdycyjnie wpakowana w antyramę. Jako, że czeka ją droga daleka postanowiłam zachować karton, w którym antyramę nabyłam. Kokarda składa się z wysuszonych lisków z kaczanów kukurydzy. Tło to zielony brystol.
A tak wygląda solo. Mam nadzieję, że młodym się spodoba.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
ozdoby,
prezent,
serwetka frywolitkowa
sobota, 17 września 2016
znalezisko
czasami fajnie odkryć coś co zostało zadołowane...
ta chwila zaskoczenia - co to jest ???
aaa, wiem, miały być obrączki na świece, a wyszły.... ubranka na podgrzewacze, każde trochę inne...
wtorek, 6 września 2016
kto by pomyślał, że powstanie ...
drugi śliniaczek w xxxxx
Otóż dostałam wiadomość od koleżanki z byłej pracy, iż została szczęśliwą babcią, a jej małżonek tylko mężem babci. Nabyłam ostatni w sklepie śliniak z różowymi lamówkami i wzięłam się za wyszywanie. jednak miś ma pomyłkę w liczeniu o 1 x. Doszłam do wniosku, że pruć nie będę, a przykrycie pomarańczowego krzyżyka białym to chyba byłoby gorsze rozwiązanie. Literka "l" przez przypadek wyskoczyła z rzędu, ale mnie się podoba. Z tego co wiem to młodej mamie też.
Otóż dostałam wiadomość od koleżanki z byłej pracy, iż została szczęśliwą babcią, a jej małżonek tylko mężem babci. Nabyłam ostatni w sklepie śliniak z różowymi lamówkami i wzięłam się za wyszywanie. jednak miś ma pomyłkę w liczeniu o 1 x. Doszłam do wniosku, że pruć nie będę, a przykrycie pomarańczowego krzyżyka białym to chyba byłoby gorsze rozwiązanie. Literka "l" przez przypadek wyskoczyła z rzędu, ale mnie się podoba. Z tego co wiem to młodej mamie też.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
dla maleństwa,
haft krzyżykowy,
prezent
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
skończyłam serwetkę frywolitkową !
średnica 38 cm, nić Ada 5, chyba ładniej by wyglądała zrobioną 10-tką
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
schemat: Barbara Słodka , a udostępniony mi przez Kazię, której dziękuję !!!
Wprowadziłam zmiany, zlikwidowałam część pikotek, zamieniłam wrapsy, które miały być w 2 ostatnich rzędach na kółeczko z łuczkiem, z tym, że w ostatnim rzędzie łuczki idą od zewnątrz, a w przedostatnim na zmianę, raz na zewnątrz, raz do wnętrza serwetki.
Po namoczeniu w łudze układałam 2x po lewej stronie i 1x po prawej - na mokro, a jak wyschło to jeszcze raz to samo aby było jak najlepiej.
No i kolejny prezent ślubny gotowy, zostało zapakować.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
nigdy nie mów nigdy czyli śliniak dla...
Haneczki
Krzyżyki to nie moja bajka i wydawało mi się, że nie będzie to moja działalność.
Jednak kiedy miesiąc temu, z małym okładem moja rodzina powiększyła się, to nie mogłam sobie odmówić dziergnięcia takiego drobiazgu. Choć jak pierwszy raz zobaczyłam w sklepie ten śliniak w w wersji surowej, to w pierwszym momencie pomyślałam kto miał tak genialny pomysł i dół śliniaka obarczył sztywną kieszonką? Dopiero po chwili dotarło do mnie, iż jest to kanwa.
Starałam się aby krzyżyki kłaść w jednym kierunku i udało się. Jestem zadowolona z efektu.
Krzyżyki to nie moja bajka i wydawało mi się, że nie będzie to moja działalność.
Jednak kiedy miesiąc temu, z małym okładem moja rodzina powiększyła się, to nie mogłam sobie odmówić dziergnięcia takiego drobiazgu. Choć jak pierwszy raz zobaczyłam w sklepie ten śliniak w w wersji surowej, to w pierwszym momencie pomyślałam kto miał tak genialny pomysł i dół śliniaka obarczył sztywną kieszonką? Dopiero po chwili dotarło do mnie, iż jest to kanwa.
Starałam się aby krzyżyki kłaść w jednym kierunku i udało się. Jestem zadowolona z efektu.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
dla maleństwa,
haft krzyżykowy,
prezent
środa, 27 lipca 2016
pętelkowiec dla niemowlaka
pierwszy raz przeze mnie poczyniony, jedna strona
druga tak się prezentuje, w środku jest szeleszcząca folia
ślady wymiętolenia to efekt działalności działu kontroli jakości w osobie małżonka i córki
zabawka została przez dział zaakceptowana
mam nadzieję, że też tak zostanie przyjęta przez użytkowniczkę
druga tak się prezentuje, w środku jest szeleszcząca folia
ślady wymiętolenia to efekt działalności działu kontroli jakości w osobie małżonka i córki
zabawka została przez dział zaakceptowana
mam nadzieję, że też tak zostanie przyjęta przez użytkowniczkę
Etykiety:
coś z niczego,
prezent,
przytulanka,
recykling,
szycie
wtorek, 19 lipca 2016
środa, 13 lipca 2016
serwetka frywolitkowa rząd 4
to coś u góry nad serwetką to wraps ale nie odważyłam się go zrobić, tzn zrobiłam na próbę ale....
W zamian za to zrobiłam kółeczko, a nad nim łuczek.
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 1 lipca 2016
nowa serweta frywolitkowa rząd 3
wielkość ok 22,5 cm tam gdzie szerzej
supła się przyjemnie
miałam wątpliwości czy te łuki w powietrzu składające się z kółek będą trzymały kształt ale TAK !
trzymają się rewelacyjnie !
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
wtorek, 21 czerwca 2016
serweta rząd 2
rząd 2
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
średnica ok 17 cm
wychodzi dość mięsista, chyba Ada 5 za gruba jest....
Nadal nie znam przyczyny dla której nie mogę zamieszczać komentarzy pod Waszymi blogami...
Dziękuję za odwiedziny mimo wszystko...
Etykiety:
coś co sama tworzę,
frywolitka,
prezent,
serwetka frywolitkowa
piątek, 17 czerwca 2016
nowa frywolitkowa serweta rząd 1
ZMOBILIZOWAŁAM się !
bo?
za mąż wychodzi kuzynka...
nici: ADA 5
wielkość: ok 12 cm
schemat: Barbara Słodka
otrzymany dzięki życzliwości: Kazi- jeszcze raz dziękuję !!!
supłanie: z nosem w schemacie, a i tak 1 prucie było
niedziela, 29 maja 2016
krzywulca powstania historia prosta czyli...
recyklingu spódnicy ciąg dalszy
Była sobie spódnica, która jakiś czas temu stała się jaśkową powłoczką. Jednak nie w całości, coś jeszcze zostało, mianowicie kawałek lewego boku z przodu i z tyłu, a w środku był zamek błyskawiczny, a do tego zaś sporo podszewki. Zamek był sprawny i szkoda go było wywalić do śmieci. Zszyłam więc trzy boki, a że spódnica była z klinów to prostokąt w efekcie nie wyszedł. Ale kto powiedział, że kosmetyczka musi mieć kształty regularne. Górna krawędź kosmetyczki to właśnie zamek, a to coś czarnego z lewej to oryginalnie była zawieszka do powieszenia kiecki na wieszaku. Teraz pomaga przy zamykaniu i otwieraniu. Efekt, parę drobiazgów nie belonta się po wnętrzu torebki.
************
Co do remontu kuchni to zasadniczo się skończył. Wnioski- farba strukturalna faktycznie kryje nierówności ścian. No i nie przewidziałam,że zmiana koloru ścian spowoduje, że dotychczasowe zasłony nie koniecznie będą pasować i wypadałoby je zmienić.
wtorek, 10 maja 2016
remont
Słów kilka.
Miało być tylko malowanie ścian i sufitu w kuchni, ale....
- może dołożymy gniazdka, bo w kuchni zawsze ich mało
- może zrobimy dodatkowe oświetlenie, które było kiedyś w planach
- może zmienimy układ mebli
- może wstawimy w końcu drzwi ( ostatnie, które nie zostały zmienione)
- może......
i tak kolejne pomysły, kolejne zmiany, kolejne problemy, które trzeba rozwiązać....
i odkrycia, że ściany nie mają pionu (bo to, że są krzywe było oczywiste), że podłoga nie jest pozioma, że ściana z jednej strony jest o kilka cm niższa niż z drugiego końca....
walczymy......
PS
Nie pojawiają się moje komentarze w waszych blogach. Gdy jestem zalogowana i wchodzę na dowolny blog to w komentarzu jestem jako " Konto Google", a nie " KonKata" i mój komentarz się nie ujawnia.
Miało być tylko malowanie ścian i sufitu w kuchni, ale....
- może dołożymy gniazdka, bo w kuchni zawsze ich mało
- może zrobimy dodatkowe oświetlenie, które było kiedyś w planach
- może zmienimy układ mebli
- może wstawimy w końcu drzwi ( ostatnie, które nie zostały zmienione)
- może......
i tak kolejne pomysły, kolejne zmiany, kolejne problemy, które trzeba rozwiązać....
i odkrycia, że ściany nie mają pionu (bo to, że są krzywe było oczywiste), że podłoga nie jest pozioma, że ściana z jednej strony jest o kilka cm niższa niż z drugiego końca....
walczymy......
PS
Nie pojawiają się moje komentarze w waszych blogach. Gdy jestem zalogowana i wchodzę na dowolny blog to w komentarzu jestem jako " Konto Google", a nie " KonKata" i mój komentarz się nie ujawnia.
niedziela, 24 kwietnia 2016
kropek ciąg dalszy czyli...
wiosenne torby zakupowe, zszywane ściegiem bieliźnianym lub też francuskim dzięki czemu wyglądają w środku estetycznie. Materiał kroiłam wyciągając nić z osnowy aby były idealnie równe.
Jedna stała się prezentem, a druga..... sobie jest.
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy !!!
Etykiety:
coś co sama tworzę,
prezent,
szycie,
wiosenne klimaty
niedziela, 17 kwietnia 2016
kropki...
nie tylko dla biedronek, ale i na fartuszki
Dołem falbanka,a u góry lamówka z białego atłasu. Uszyty na prezent. Mam nadzieję,że trafiony.
Klombik na wiosnę z bratkami i prymulkami, a reszta budzi się do życia.
wtorek, 29 marca 2016
Święta i po świętach - Wielkanoc 2016 kartki
fronty....
zadki....
Wszystko jest recyklingiem, za wyjątkiem kleju. Pomysł na bazy od Ewy zaczerpnięty.
Wiem, że nie są to wysokie loty ale.... moje...
zadki....
Wszystko jest recyklingiem, za wyjątkiem kleju. Pomysł na bazy od Ewy zaczerpnięty.
Wiem, że nie są to wysokie loty ale.... moje...
Etykiety:
coś co sama tworzę,
kartki,
papier,
recykling,
świąteczne klimaty
piątek, 18 marca 2016
proza życia, bez artyzmu...
ot, poszewki, bez fajerwerków, zwyczajne....
Ot zalegał sobie kupon tkaniny w pastelowych barwach, leżał i leżał i......się doczekał zlitowania. Został przeszyty na 5 poszewek na podłużne poduszki i na 9 poszewek na jaśki. Część już rozdałam mamie, teściowej i ciotce. Reszta zastąpi to co się wydarło.
Pragnę jeszcze raz podziękować niezawodnej Janeczce za własnoręcznie zrobioną kartkę i ciepłe życzenia, za pamięć. Dziękuję Ci !!!
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane ciepłe słowa!!!
Ot zalegał sobie kupon tkaniny w pastelowych barwach, leżał i leżał i......się doczekał zlitowania. Został przeszyty na 5 poszewek na podłużne poduszki i na 9 poszewek na jaśki. Część już rozdałam mamie, teściowej i ciotce. Reszta zastąpi to co się wydarło.
Pragnę jeszcze raz podziękować niezawodnej Janeczce za własnoręcznie zrobioną kartkę i ciepłe życzenia, za pamięć. Dziękuję Ci !!!
Dziękuję za odwiedziny i pozostawiane ciepłe słowa!!!
wtorek, 8 marca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























