sobota, 17 maja 2014

odważyłam sie spełnić swoje marzenie...

czyli zrobić szydełkową serwetkę. Wzór z Diana numer 5/2012


nice Perle 12 ,cienkie ale takie miałam na zapasie. Nie wiem czy tak cienkie nici są zaletą czy wadą tej serwetki. To już fachowe osoby muszą się wypowiedzieć.
W gazetce pisało, że ma mieć ok 18 cm średnicy, moja, przy cienkich niciach ma 23 cm. Chyba zbyt luźno robiona. Nie jest idealna, ale ciesze się, że zebrałam się na odwagę i ją zrobiłam. Kolejna już się kończy. Tą trochę zmieniłam. Zobaczę jaki będzie efekt.
Dziękuję,że mnie jeszcze odwiedzacie mimo, że tak mało piszę.

środa, 7 maja 2014

czyszczenie srebra, czyli....


jak coś zrobić, a się nie narobić....i to z efektem....
sposób może znany ale zapodam

składniki:
- srebro, które utraciło srebrny kolor, u mnie spinka do krawata
- naczynie, w którym rzeczony przedmiot się mieści, u mnie miseczka
- folia aluminiowa, czy jak to moja babcia mówiła alaminiowa, składamy kilka razy, bo dziury wylecą
- sól
- ciepła woda, tyle aby przedmiot przykryła

wykonanie:
folia do miseczki, kopiata łyżka soli, srebrny przedmiot na foli (ważne!) i zalewamy ciepłą wodą
nie nachylamy się za bardzo, bo lekko czuć i ... czekamy kilka minut przyglądając się jak zaśniedzenie znika

Zachodzi  reakcja chemiczna, jaka..... czy to ważne?
Ważny jest efekt, czyli przedmiot oczyszczony "sam" w jakiś 95% i to w kilka minut. Resztę doczyszczamy innymi specyfikami.

środa, 23 kwietnia 2014

zaległości

jeszcze z przed świąt
- kartka serwetkowa, w której przydał się zielony zajączek


- kolejne jajca w nieco innej kolorystyce/ link we wcześniejszym wpisie/

- styropianowe jajca w szmatkowych gatkach

- otrzymane kartki, które bardzoooo minę uratowały !!!
 od lewej od Janeczki z Janeczkowa, Małgosi z Żyrafowa, Ani z Kartek dla Brajana z Limy(Ania też dostarczyła mi kolejną partię przestemplowanych znaczków z przeznaczeniem na misje)

sobota, 19 kwietnia 2014

Radosnych Świąt...


....Wielkanocnych
 Błogosławieństwa Zmartwychwstałego....
                    życzy Wszystkim odwiedzającym
                                          KonKata

PS
Ostatnia produkcja jajowa.

wtorek, 15 kwietnia 2014

jajo w ubranku i przestroga

Styropian w środku szmatki na zewnątrz, no i jajo ubrane.
A ku przestrodze, to historia z wczorajszego dnia. Szłam sobie pod parasolem, bo pada, bo wieje, bo grad i do tego lekka burza. (widziałam większe )Wyszłam na nieco odkryty teren, zobaczyłam błyskawicę na horyzoncie i w tej samej chwili jej miniaturkę miedzy drutem parasola ,a moją makówką. Powiem tak, jak żyje czegoś takiego nie przeżyłam i nikt ko mi jest znany też. I nie chciałabym przeżyć tego jeszcze raz! To nic miłego. Mam nadzieję, że limit takich wydarzeń wyczerpałam i szybko przestanę czuć skutki tego spotkania.
Wniosek? W burzę pod parasolem ale tylko o bambusowych drutach !
Do poprzedniego wpisu- dodane linki

piątek, 11 kwietnia 2014

bez pomysłu na tytuł....

Dawno mnie tu nie było, niemoc jakaś mnie dopadła.....
ale w końcu ktoś mnie zmobilizował...
Produkuje jajca w różnych gabarytach (od Antoniny) To tylko ich część, reszta czeka na krasnala co je zamoczy w łudze, ułoży ładnie i poczeka aż wyschną.....

Powstała tez banda szaraków, tfuuu zieleniaków, bo kto powiedział, że wiosenny zajączek nie może być zielony? Robią za ozdoby do prezentów. Przyklejone taśmą obustronną.


Pierwsza kartka w technice serwetkowej. Powstała dzięki Janeczce. Daleko mi do artystek w tej dziedzinie.
W planie jest odzianie styropianowych jajców. Mam nadzieję,że do świąt mi się to uda.
**************
EDYCJA
link do zajączków i do jajcow podany.
moje zajączki minimalnie różnią się od orginału

niedziela, 23 marca 2014

zające jako ocieplacze na jajka

Nie powiem,że pomysł jest mój, bo to nie prawda ale projekt zająca jest zdecydowanie autorstwa mojej dłoni. Nie miałam pojęcia jak to zrobić więc wzięłam kieliszek, jajko, papier i ołówek i   tak powstał zając z papieru. Następnie pokicał na polar i tak powstała rodzinka z ogonkami. Każdy jest inny.

 A dla pamięci, to wczoraj, w sobotę było + 20 stopni, a w piątek rano przymrozek +1, a po południu + 18 !
To dopiero marzec !
dziękuję za pozostawione komentarze !!!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 18 marca 2014

czy walentynki i wielkanoc się łączą?

jak się ma zaległości to okazuje się ,że tak.
Różowe polarowe serca wypełnione polarowymi ścinkami, ostały się dwa,
a jajo, można powiedzieć, że nieśmiertelne od Antoniny(dziękuje jeszcze raz za schemacik).
Po raz pierwszy zrobiłam je z otokiem i wyszło wielkości dłoni. Chyba zostawię je jako serwetkę.

wtorek, 11 marca 2014

zaległości

biję się w piersi, mam zaległości w pisaniu!!! Minął miesiąc, a wpisu ani jednego! Dół jakiś....czy co...
Dziękuje Janeczce za życzenia i kartkę, za biżutek !!!Otrzymałam je w zeszłym tygodniu, a prezentuje z opóźnieniem, moja wina. Janeczka nie dość, że utrafiła w moje kolory to i z uwaga czyta komentarze na swoim blogu. Otóż napisałam, że z pliku prezentowanych kartek najbardziej podoba mi się fiołkowa i co? I taka dostałam !!!! Janeczko, jeszcze raz dziękuję !!! Sprawiłaś mi duuużo radości!!!!

piątek, 7 lutego 2014

kolejne torby na zakupy

 ... uszyłam, tym razem inny wzór materiału. Poprzednie się rozeszły. Zastosowałam ścieg francuski do zszycia boków. Dzięki temu wyglądają estetycznie w środku i będą trwałe. Mam nadzieję...
Spodobało mi się ich szycie. Zostało mi jeszcze tego materiału na jedną torbę. Czy powstanie? Się zobaczy...

niedziela, 2 lutego 2014

przeróbki...



Zostałam obdarowana poszewkami na poduchy, takimi dużymi. Nie były mi takie potrzebne więc....
wywalić.... szkoda.... to wymyśliłam, że trzeba je przeszyć na poszewki jaśkowe, a z tego co zostało woreczki do prania drobiazgów w pralce. Wyszło coś co jest mi potrzebne, a poszewki zyskały nowy żywot. Taki mały recykling.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

szydełkiem i maszyną...

zrobiłam kolejny raz gwiazdkę/serwetkę wg perfidnego obiboka (dzięki!!!!)  ale tym razem z grubych 
bawełnianych nici, nie wiem jak je nazwać, ale babcia mówiła na ten rodzaj nici "zerówka"
Średnica - jakieś 30 cm. Wyszła gruba bo taka miała być. A na co?
Ano...
na poszewkę . Uszyta z cienkiego jeansu, który w poprzednim wcieleniu był bluzką, w której nikt nie chciał chodzić,a wywalić szkoda było. Zostały z niej tylko szerokie rękawy i jeden guzik.


A tak wygląda tył, który kiedyś był przodem...
No i poszła na prezent...

Dziękuję za Wasze odwiedziny!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 22 stycznia 2014

serce z wełenki czyli....

kolejne coś z niczego.
Pomysł podglądnięty z bloga Rękodzieło-art. Dziękuję Ci!
Co potrzeba? Falistej tekturki, wełenki, zawieszki i odrobiny czasu.
Zaleta? Zlikwidowany kłębek wełny mieszczący się w nie zamkniętej dłoni na trzy takie serca.
Dziecko dla dziadków zrobiło, ale na walentynki też się chyba nada.

niedziela, 19 stycznia 2014

torby na zakupy, czyli....

likwidacja zapasów tkanin.... i.... udało mi się stan bordowej tkaniny zmniejszyć do .... zera!!! Ale mnie to ucieszyło! Granatowej został jeszcze skrawek. A dlaczego powstały? Nie licząc chęci zmniejszenia zapasów tkaninowych dlatego, że potrzebowałam niewielkiej, lekkiej siatki na zakupy, która zmieści się w torebce i nie będzie zajmować w niej dużo miejsca. Długie uszy mają dwie zalety: raz można powiesić ją na ramię i łapki ma się wolne gdy się pieszo tupie, a dwa, jeśli jedzie się autkiem, to można je zawiązać i zawartość się nie wysypie.
Dziękuję za odwiedziny , za pozostawione ślady bytności!
 Musiałam zlikwidować wpis z maja 2010 roku, w którym pisałam o przyznanych wyróżnieniach. A dlaczego? Ano pojawiały się pod nim spore ilości spamowych komentarzy. Mam nadzieję, że teraz się to uspokoi.

niedziela, 12 stycznia 2014

jak zapakować prezent ?

W środku chusta prezentowana dwa posty temu, poskładana w prostokąt.
Szary papier zmięty i rozprostowany, bloczek okrągłych karteczek, pod papier i świecowa kredka do zrobienia wzorków na papierze, wełenka, z której była zrobiona chusta do zawiązania.Wszystko w jednej tonacji kolorystycznej. I tyle. Skromnie, zwyczajnie, może tak jak kiedyś, z myszką....

sobota, 11 stycznia 2014

finał orkiestry...

... nie zapomnijmy jutro zagrać !!!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

szydełkowa chusta i podziękowania

Praca jeszcze z zeszłego roku. Zrobiłam drugą chustę wg pomysłu Tereski. Miałam taką samą ilość wełenki ale wzięłam większe szydełko. Pisze na nim 3 ale to takie bez nazwy szydełko więc nie wiem ile to ma grubości. Dla porównania pierwsza chusta zrobiona cieńszym szydełkiem. Wymiary nowej to ok 195x94.
Chciałabym zrobić taką ok 30x140 Macie jakiś schemat? Bo chętnie coś nowego bym zrobiła.


Dziękuje za kartki z życzeniami, które przyszły i przed i po świętach! Sprawiły mi wiele radości bo i ręcznie zrobione i ręcznie wypisane zostały. Dziękuję Janeczce z Janeczkowa, Małgosi z Żyrafowa i Ani z Moja Ameryka, czyli dwa lata wakacji.
Dziękuje też Halince za internetową kartkę i za Wszystkie życzenia pozostawione na blogu !!!!!!!!!

sobota, 28 grudnia 2013

Krakowskie klimaty między Świętami Bożego Narodzenia, a

Nowym Rokiem....
  ....wieczorową porą

detal na Wawelu...

z za węgła Sukiennic....

podziemia rynku... ( tak płonęło dawno temu miasto, ten prostokąt na środku-rura- to miejski wodociąg, a jak małe były chaty... )
warte odwiedzenia i półtorej godziny to za mało aby wszystko dokładnie oglądnąć...


i piękny grudzień bez śniegu...

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych Świąt !!!

"Lulajże Jezuniu, lulaj, że lulaj...."

Niechaj Dzieciątko Błogosławi Wam w każdym dniu  !!!!
Wyjątkowych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
                                                 życzy KonKata

                                                       **********************
Moja wersja Szopki. Jest Dzieciątko, jest i Gwiazda Betlejemska i dzwonki co nam radość głoszą!
                                                      **********************

 Z kronikarskiego obowiązku.
Śnieżynki ze Szkoły szydełkowania. Ta jest na razie jedna.

Tych coś ok 14 powstało.

Ta jako obramowanie dla Dzieciątka.
Bardzo dziękuję Perfidnemu Obibokowi za wspaniałą mobilizację do pracy!!!
Dziękuję też jeszcze raz Janeczce za świąteczną kartkę.

sobota, 14 grudnia 2013

korkowe choinki czyli coś z niczego

czyli kolejne wcielenie miotły. Choinki to recykling :
korki po winie
juta z butelek po winie
guziki z odzysku (te czerwone były kiedyś przy pajacyku dziecka, ech....)
sznurek
tkanina w kratkę, to też dla niej drugie wcielenie
klej introligatorski

Pomysł znaleziony na blogu szczecin szyje o ile mnie pamięć nie myli.
Dziękuje za odwiedziny i za pamięć !!!